fbpx
Podcast

Jayne Mansfield, Anton LaVey i klątwa szatana (audio)

Anton LaVey i Jayne Mansfield - klątwa szatana

Czerwiec, 1967. W poluzowanej obyczajowo Ameryce rodzi się nowa gwiazda. Mieszka w czarnym domu, nosi doczepiane rogi, a zawodowo odprawia satanistyczne obrzędy.  Kiedy pewnego wieczoru po filmowym festiwalu u jego progu pojawia się różowa seksbomba Jayne Mansfield, jest to początek nowej przyjaźni. O dosyć nieciekawych konsekwencjach. Czy to prawda, że aktorka była szatańską kapłanką? Co miał za uszami tajemniczy Anton LaVey?

Posłuchaj:

Przeczytaj:

Narodziny gwiazdy

Jayne Manfsield, a raczej Vera Jayne Peers urodziła się w Bryn Mawr w stanie Pensylwania jako jedynaczka. Jej ociec był zmarł podczas rodzinnej podróży, a matka Jayne już kilka lat później wyszła za mąż ponownie i wspólnie przeprowadzili się do Dallas w Teksasie. Mała Jayne chowana pod więc pod czujnym okiem matki i ojczyma jako jedynaczka marzyła o tym, aby być gwiazdą filmową. Już za młodu uwielbiała Shirley Temple, a jako nastolatka kochała się w bezpruderyjnym wizerunku hollywoodzkich wampów: Jean Harlow oraz Hedy Lamarr. Oceny miała podobno świetne, a w wieku 12 lat zaczęła uczyć się tanca towarzyskiego, gry na skrzypcach, fortepianie i altówce oraz języków obcych.

W 1950 roku 17-letnia Jayne wyszła za mąż za Paula Mansfielda. Zaraz później urodziła pierwszą córeczkę. Pomimo tego, że zalożyła rodzine, to wcale nie chciała być zaszufladkowana jako żona, matka i gospodyni domowa. Zapisała się na studia aktorskie oraz na dramaturgię, a rok po ślubie z całą rodziną przeprowadzili się do Los Angeles.

Jayne i jej drógi mąż Mickey Hargitay
Jayne i jej drógi mąż Mickey Hargitay

Zastępstwo Marilyn Monroe

Naturalnie miała ciemne wlosy, które na wzór swoich idolek Marilyn Monroe oraz Jean Harlow farbowala na kolor platyny.
W 1953 roku Jayne występowała na scenie w teatrze, a rok później udało się jej dostać zdjęcia próbne do wytwórni Paramount. Jej pierwsza filmowa rola to była drugoplanowy wystep w filmie Kobieca dżungla. W tym samym roku podpisała kontrakt z Warner Bros, a potem z wytwórnią 20th Century Fox.

Jayne w międzyczasie występowała też na Broadwayu – nie można było więc powiedzieć, że nie miała talentu. Niestety dla niej, mało kto patrzył na jej umiejętności. Miała być po prostu piękną lalką z seksapilem. Dla 20th Century Fox zatrudnienie Jayne miało wyłącznie jeden cel – zastąpić coraz bardziej uciążliwą Marilyn Monroe, która w 1956 roku była już załkowicie uzależniona od leków i alkoholu. Pomimo że Jayne dostała nawet statuetkę Złotego Globa dla obiecującej nowicjuszki, to wytwórnia promowała nie jej talent, a jej atrakcyjnośc fizyczną.

Jayne Mansfield z rodziną
Jayne i Mickey Hargitay wraz z dziećmi

Jayne Mansfield i Pink Palace

Po rozwodzie z pierwszym mężem wyprowadzila się we własne cztery kątty. I to nie byle jakie cztery kąty. Po rodzinie swojego ojczyma odziedziczyla 40-osobowa recydencję na Sunset Boulevard w Los Angeles. Cały ten dom, a raczej pałac pomalowała na różowo. Wystrój wnętrza też był różowy, a w środku miała fontannę wypełnioną różowym szampanem. Rezydencja nazwana przez Jayne Pink Palace była najsłynniejszym domem Hollywood.

Pink Palace Jayne Mansfield
Pink Palace w Los Angeles – posiadłość Jayne Mansfield
Wnętrze Pink Palace
Wnętrze Pink Palace

Dom Jayne Mansfield

Wnętrze Pink Palace Jayne Mansfield

W międzyczasie Jayne miała jeszcze dwóch mężów. Czy przejmowała się tym, że nie wiodło się jej w życiu uczuciowym? Bynajmniej. Jayne Mansfield nie próżnowała w szukaniu kochanka idealnego – nawet wtedy, kiedy była mężatką. Oficjalnie lub mniej oficjalnie romansowała z Clintem Eastwoodem, a także całym klanem Kennedych: ojcem Josephem Kennedy, Robertem Kennedym oraz jego bratem, przyszłym wtedy prezydentem stanów Zjednoczonych Johnem Kennedym.

Jayne Mansfield z dziećmi

Jayne Mansfield podczas występu dla amerykańskich żołnierzy w Wietnamie
Jayne Mansfield podczas występu dla amerykańskich żołnierzy w Wietnamie

Zawsze w centrum uwagi

Właściwie od połowy lat 50 o Jayne był głośno nie tylko wśród widzów, ale też w tym hermetycznym środowisku hollywoodzkiej śmietanki. Każda celebrycka impreza, na której pojawiaął się Jayne musiała należeć do niej. Zrobiłaby wiele, żeby zwrócić na siebie uwagę. Do historii już przeszła jej słynna fotografia z przyjęcia, na której pozowała z Sophią Loren. Jayne wparadowała na impreze i właściwie to przez nikogo nie proszona, podeszła do stolika Sophii w sukience z dekoltem tak wyciętym, że bez problemu można zobaczyć jej sutki. 

Jayne Mansfield i Sophia Loren
Jayne Mansfield i Sophia Loren w restauracji Beverly Hills Romanoff’s ,1957

Z jednej strony widzimy blond seksbombę, mieszkającą w różowym pałacu, otoczoną tuzinem piesków ciułała, która kocha szokować. Z drugiej strony mamy matkę czwórki dzieci i niezwykle inteligentną kobietę. Jayne bardzo sprytnie współtworzyła swój wizerunek słodkiej idiotki. W rzeczywistości była aktywistką antywietnamską, grała na kilku instrumentach, mówiła w pięciu językach, po godzinach czytała stosy książek i miała IQ wynoszące 163. Sama nawet powiedziała o sobie:

Częścią bycia czarującą dziewczyną jest poniekąd naiwność i bezradność wobec opinii publicznej, zwłaszcza oczu mężczyzn.

Koniec Jayne Mansfield?

Niestety, w latach 60 prym zaczęły wieść zupełnie inne kobiety: Twiggy, Mia Farrow, Jane Fonda, Audrey Hepburn. To były lata nowego kobiecego ideału. Kobieta lat 60 była szczupłą feministką, która walczyła ze stereotypową rolą kobiety w społeczeństwie. Owszem, była wyzwolona sekualnie, ale nie  epatowała erotyzmem, nie nosiła głębokich dekoltów i nie grała głupiej. Popyt na seksbomby malał – tak samo jak malał popyt na Jayne Mansfield. Aktorka filmach pojawiała się coraz rzadziej, bo dla jej typu osobowości i wyglądu brakowało już ról. 

Przez kolejne ciąże trudno było jej w dodatku utrzymać kontrakt z Foxem. Głośno zrobiło się o niej właściwie tylko na chwilę w 1963 roku, przy okazji filmu Obietnice! Obietnice! Mansfield stała się w tym filmie pierwsza amerykańską mainstreamową aktorką, która na ekranie pokazała się całkowicie nago. Jayne znów była atrakcją, ale niestety tylko na chwilę. W 1965 roku mało kto już o niej pamiętał.

Jayne Mansfield na festiwalu filmowym w San Francisco, 1966
Jayne Mansfield na festiwalu filmowym w San Francisco, 1966

Jayne Mansfield i Czarny papież

Rok 1966, Festiwal Filmowy w San Francisco, na który Jayne przybywa podobno nawet nie zaproszona. Pojawiła się w różowej sukni bez bielizny, ale to nie wysarrczyło, żeby zyskać wystarczający rozgłos. Jej agent zaaranżował jej wtedy spotkanie z dosyć… nietypową personą. Jayne oraz jej ówczesny chłopak prawnik Sam Brody dostali zaproszenie do mężczyzny, który prasie znany był jako Anton LaVey – założyciel kościoła satanistycznego. Po festiwalu zjawili się więc u progu wiktoriańskiej willi w San Francisco pomalowanej w całości na czarno, znanej pod nazwą Czarny Dom lub inaczej Kościół Szatana.

Jayne Mansfield z chłopakiem Samem Brody
Jayne Mansfield z chłopakiem Samem Brody

Trudno powiedzieć, jak przebiegało spotkanie – w żaden sposób nie zostało udokumentowane. Media przyjęłi jednak newsa o tym nietypowym incydencie bardzo entuzjastycznie. Satanista i różowa lala Hollywood: takie połączenia zawsze wzbudzają zainteresowanie. Tym bardziej, że Anton LaVey był medialną bestią.

W 1966 roku Anton pewnego dnia podczas wielkiego rytułału w noc Walpurgii, zaczerpniętym od irackiego ludu Yezidi, ogolił głowę całkowicie na łyso, przemalował dom na czarno i ogłosił się Najwyższym Kapłanem Szatana. Prasa znała go jako założyciela Koscioła Szatana, niekiedy nazywanego Czarnym Papieżem. Na czele tego kościoła stała Rada Dziewięciu, Wysoki Kapłan i Wysoka Kapłanka.

Anton Szandor LaVey
Anton LaVey – założyciel Kościoła Szatana

Kim był Anton LaVey?

Dużo się o nim mówiło – woził się czarnym jaguarem z tablicą rejestracyjną SATAN, a na podwórku trzymał lwa Togare. Lavon jeździł z tym lwem autem, sadzając go na miejscu pasażera i pławił się we wszystkich zszokowanych spojrzeniach przechodniów. Co więcej, bardzo chętnie opowiadał o swojej barwnej przeszłości. Wspominał łzawe historyjki tym, że uciekł z domu by dołączyć do cyrku i chwalil się też romans z Marilyn Monroe zanim stała się sławna. Co robił na co dzień, żeby utrzymać lwa i czarny dom? Pisał swoje kolejne diabelskie tomy – Satanistyczną Biblię, Satanistyczne Ryrułały czy Satanistyczną wiedźmę (to ostatnie to był poradnik dla kobiet, jak omamiać facetów).

Anton LaVey podczas satanistycznego ślubu
Anton LaVey podczas satanistycznego ślubu

Media go uwielbiały. W końcu były to lata 60. Czas wyzwolenia seksualnego, czas odejścia od standardów, czas kwestioniwania religii i dotychczasowych zasad życia społecznego. Satanizm uważano za całkiem ciekawą filozofię, która w przeciwieństwie na przykład do chrześcijaństwa – głośno mówiła o dążeniu do przyjemności i udanego życia. Lavey chętnie pokazywał wnętrze swojego czarnego domu i zapraszał fotografow do uczestniczenia w jego okultystycznych seks-rytułałach z nagimi kobietami na ołtarzu z Pentagramem, a w salonie miał kominek który w rzezczywistości był tajemnym przejściem do komnaty rytułalnej. Satanistyczne chrzty, satanistyczne pogrzeby, satanistyczne śluby – jego kościoł rósł w kolejnych wyznawców, którzy przyjezdzali do Słonecznej Kalifornii w poszukiwaniu lekkiego, przyjemnego życia.

Anton LaVey i lew Togare
Anton LaVey i jego lew Togare

Jestem wszystkim, co jest nikczemne, naganne i złe na świecie. Jestem najgorszym koszmaram ludzi.

– mówił o sobie.

Ale myślicie, że przyciągał tylko szalonych hipisów? Otóż nie – do jego chętnie dołączali bogaci ludzie – a nawet celebryci – tacy jak na przykład podobno Sammy Davis Jr., Kim Novak, Christopher Lee, czy Valentino Liberace. I właśnie między innymi wśród tych przeróżnych osobowości, Anton przyciągnął oczywiście Jayne Mansfield.

Anton LaVey w odwiedzinach w domu Jayne Mansfield
Anton LaVey w odwiedzinach w domu Jayne Mansfield

Najbardziej nietypowa para Hollywood

Czego Mansfield szukała u satanistycznego kapłana z łysą głową? Chociaż dzisiaj jestem niemal pewna, że po prostu szukała rozgłosu, to wtedy szeptano, że chciała aby rzucił na nią zaklęcie, który przywróci jej sławę, blask i fortunę. Po pierwszym spotkaniu Jayne była zaintrygowana. Jakiś czas później para została sfotografowana w restauracji w Los Angeles LA Scala. Chociaż Jayne Mansfield twierdziła że jest katoliczką, to nawet w prasie nazwala Antona geniuszem i bardzo interesującą osobą. Między tą dwójką rozwinęła się przyjaźń. Wiele źródeł poddaje jednak w wątpliwość brak zabarwienia seksualnego, spekulując o ich romansie.

Szatańskie rytuały w domu Antona LaVey
Szatańskie rytuały w domu Antona LaVey

Co jakiś czas Jayne latała więc do czarnego Domu w San Francisco, a Anton bywał gościem Różowego Pałacu w LA. Ich wspólne sesje w hollywoodzkim Pink Palace przedstwiały głównie zdjęcia pary przechadzającej się z dziećmi Jayne i jej stadem piesków ciułała. Pozowali więc raz w czarnej świątyni wśród świec, a następnym razem w basenie w kształcie serca. Ich wspólne chwile uwiecznił nawet fotograf Walter Fischer który wydał książke „California Infernal”. 

Jayne, Anton i córka aktorki

Wypadek w ZOO

Miesiąc po pierwszym spotkaniu, Jayne zabrała swojego syna Zoltana do parku Jonguleland. Niestety doszło tam do tragicznego wypadku i Zoltan został zaatakowany przez lwa. Obrażenia były na tyle poważne, że sześcioletni syn aktorki Zoltan trafił w ciężkim stanie do szpitala. Jayne była załamana. I do kogo się zwróciła w tym akcie desperacji? A no do właściciela Antona, oczywiście. Szepnął jej słówko, że może poprosić Szatana o pomoc chłopcu.

Jak mówią świadkowie, Anton udał się podobno na szczyt góry i wykonał jakieś modły, by syn Jayne wyzdrowiał. I wyzdrowiał. Już kilka godzin po tej szatańskiej ceremonii Zoltan się wybudził. Można tylko zgadywać, co kłębilo się w głowie Jayne. Aktorka widząc, jaką moc ma Anton postanowiła dołączyć do jego wyznawców. Mówiło się, że sama została wysoką kapłanką Kościoła Szatana i jedną z oficjalnych kochanek Antona. Jeden ze świadków opowiadał prasie:

Pewnej nocy leżała całkiem nago na wielkim pianinie Antona. Widok, którego nie da się zapomnieć.

Aktorka nigdy nie skomentowała plotek. Nie zdążyła.

Jayne Mansfield i Anton LaVey w Pink Palace

Klątwa szatana

Samowi niezbyt podobał się nowy przyjaciel jego partnerki. Zaczęło się od próśb i gróźb, a skończyło na potwornych ograniczeniach. Żeby tego było mało, Sam przy każdej możliwej okazji wyśmiewał kościół Antona. Głośno nazywał go szarlatanem, a przy sporadycznych wizytach w Czarnym Domu satanistów Sam kpił z przedmiotów, wykorzystywanych do ceremonii. Pewnego razu nawet zapalił świeczkę-czaszkę w rytualnej komnacie LaVeya. To przelało szalę goryczy. Anton miał do niego powiedzieć tylko:

Ta świeca służy tylko do rzucania klątw. Nie wiem, co się teraz z Toba stanie.

Według innych źródeł ta kulminacja rosnącego napięcia pomiędzy mężczyznami zakończyła się znacznie bardziej dramatycznie. Oburzony LaVey miał bowiem całkiem świadomie rzucić na Sama klątwę, mówiąc:

Samie Brody, ogłaszam, że będziesz martwy w przeciągu roku.

Sam Brody wyśmiał tę groźbę. Jednak pomiędzy końcem 1966 a połową 1967 roku Sam Brody miał sześć stłuczek i wypadków samochodowych. W jednej z nich Sam złamał nawet nogę. 

Sam Brody po wypadku
Sam Brody pojednym z sześciu wypadków

Pożegnanie z Jayne Mansfield

W nocy z 28 na 29 czerwca 1967 roku, kiedy podróżował z kierowcą Ronnie Harrisonem, Jayne i trójką jej dzieci, miał miejsce wypadek numer siedem. Tym razem niestety śmiertelny. Na autostradzie pod Nowym Orleanem Sam Brody, jadący samochodem, zderzył się z pędzącą ciężarówką i zginął na miejscu. Jayne Mansfield zginęła razem z nim. Miała 34 lata. Trójka śpiących z tyłu dzieci przeżyła.

Zdjęcie rozbitego auta Jayn Mansfield tuż po wypadku
Zdjęcie rozbitego auta Jayne Mansfield tuż po wypadku

Na miejscu natychmiast pojawili się fororeporterzy. A że w tamtych czasach dziennikarze potrafili nie tylko zadeptać ślady, ale też odkryć przykryte folią zmasakrowane ciała wypadków, świat obiegły sensacyjne zdjęcia połowy ciała martwej Jayne Mansfield, leżącej w rowie tuż po wypadku oraz jej psa z odciętą głową. W prasie pojawiły się też informacje, że Jayne w czasie wypadku tez została całkowicie odcięta głowa. Ta miejska legenda związana jest z fotografiami rozbitego samochodu z odciętym dachem i blond włosami,zaplątanymi w rozbitą przednią szybę. W rzeczywistości nie była to głowa, ale peruka, którą nosiła Mansfield.

Śmiertelny wypadek Jayne Mansfield

Co więcej, LaVey mówił mediom, że tej samej nocy przeglądał swój notatnik, kiedy zauważył, że wycinając artykuł o Marilyn Monroe, niechcący wyciął zdjęcie Mansfield na następnej stronie. Rozcięcie oczywiście było w okolicy szyi. Chwilę potem zadzwonił telefon…

Wypadek Jayne Mansfield

Nawiedzony pałac

W prasie zawrzało. Fani byli załamani. Z jednej strony Ameryka straciła jedną z największych skandalistek poprzedniego dziesięciolecia, a z drugiej – dostała solidną dawkę informacji o jej powiązaniach z kościołem szatana. LaVey sam przyznał potem, że Jayne była jego kapłanką. Kiedy ktoś pytał go o klątwę , także nie zaprzeczał. Mówił, że klątwa miała chronić Jayne przed Samem, bo był wobec niej agresywny.

Po śmierci Mansfield dziwne wydarzenia nie ustawały. Jej pokojówka, która po śmierci Jayne pozostała w jej różowym pałacu i opiekowała się mieszkającymi tam dziećmi Jayne, słyszała, jak mały synek aktorki czasem rozmawiał z kimś, nawet kiedy był sam w pokoju. Były mąż Jayne miał wypadek tuż przed bramą wjazdową jej różowego pałacu. Jej znajomy, który był częstym gościem domu oraz jej pokojówka także mieli potworne wypadki w dosyć krótkim odstępie czasu. To wystarczyło, żeby ludzie zaczęli wierzyć, że dom nawiedza duch Jayne Mansfield. Podobno z fontanny przy jej domu stale tryskała woda, a malarze, którzy mieli zamalować ściany wewnątrz posiadłości, czuli jakby ktoś łapal ich za ramię.

W końcu dom został sprzedany i trafiał do kolejnych właścicieli (jednym z nich był byłī Beatles – Ringo Starr). Każdy odczuwał nadnaturalną obecność ducha Jayne, więc posiadłość trafiała z rąk do rąk. W 2002 ostatecznie działka trafiła w ręce dewelopera i wielka posiadłość – największa poza filmami pamiątka po Jayne Mansfield, została zrównana z ziemią.

Wycinek gazety dotyczący Jayne Mansfield, rok 1967
Wycinek gazety dotyczący Jayne Mansfield, rok 1967

Cała prawda o Antonie LaVey

Tymczasem prasa i publicyści zaczęli grzebać w przeszłości Antona. Trochę zbyt kolorowe były te jego opowieści. Wtedy wyszła na jaw cała prawda o jego życiorysie.

Anton Szandor LaVey wcale nie nazywał się Anton Szandor LaVey. Urodził się jako Howard Stanton Levey 11 kwietnia 1930 roku. Twierdził, że miał gruzińsko-alzacko-rumunskie pochodzenia, a jego babka była Cyganką. W rzeczywistości rodzina była pochodzenia żydowskiego, a jego babka była Ukrainką. Dzieciństwo spędził w słonecznej, radosnej Kalifornii, niedaleko zatoki San Francisco. Od małego był szołmenem. Uwielbiał muzykę, w wieku 15 lat został drugim oboistą w San Francisco Ballet Symphony Orchestra. Szkoda tylko, że… taka orkiestra nigdy nie istniała.

Anton LaVey i wąż

Romans z Marilyn Monroe?

Kiedy miał 16 lat opuścił Szkołę Średnią i dołączył do cyrku – najpierw jako chłopiec w klatce, który ujarzmiał wielkie koty, a potem jako muzyk w nocnych klubach. To tam rzekomo poznał i nawiązał romans z nieznaną wtedy nikomu Marilyn Monroe, która pracowała jako tancerka. To tam, jak twierdził, patrzył na mężczyzn, którzy w sobotnie wieczory oglądali sprośne pokazy, by następnego ranka udawać się z rodziną na niedzielne msze. W przedmowie do Biblii Szatana opisywał ten moment jako swoje objawienie. Badąjacy jego pochodzenie publicysta nie znalazł jednak żadnych dowodów na to, by cokolwiek z opowieści o cyrku czy klubie było prawdą. Marilyn Monroe nigdy nie pracowała również jako tancnerka.

Według jego biografii, na początku lat 50 przeniósł się do San Francisco, gdzie poznał swoją pierwsza żonę. Żeby uniknąć zaciągnięcia do armii walczącej podczas Wojny Wietnamskiej, LaVey zaczął studiować kryminologię i został fotografem policyjnym dla Departamentu Policji w San Franciso. Brzmi podejrzanie? To dobrze, bo nic takigo nie miało nigdy miejsca. 

Młody Anton LaVey oraz jego lew Togaro
Młody Anton LaVey oraz jego lew Togare

Mniej więcej w tamtym okresie odnalazł swoją życiową pasję, czyli czarną sztukę. Uczył się okultuzmu i hipnozy, a w piątkowe noce wygłaszał wykłady na temat nawiedzania, postrzegania pozazmysłowego, wampirów, wilkołaków oraz magii ceremonialnej. Co ciekawe, te jego wykłady przyciągały wielu słuchaczy. Zebrał potężną biblioteczkę książek, które opisywały czarne msze i inne satanistyczne ceremonie, zaczerpnięte z historii XVIII i XIX-wiecznej Anglii.

Początek Kościoła Szatana

Rozwiódł się w roku 1960, a potem związał z inną kobietą, z którą miał kolejną córkę. To wtedy na całego zaczął rozkręcać swój Szatański Kościół. Jak sam twierdził, kupił w tym celu dom w San Francisco przy California Street. Dom – który wcześniej był domem publicznym Mammy Pleasant. To też było oczywiście oszustwo. Dom odziedziczył po swoich rodzicach. Pomalował go w całości na czarno, ogłaszając swoją świątynią. 

Stworzył coś w stylu systemu wiary, który łączył religię, filozofię, psychologię, mitologię i okultyzm. W noc Walpurgii (germańskie święto złych duchów) w 1966 roku podczas wielkiego rytułału ogolił swoją głowę na łysko i ogłosił się Najwyższym Kapłanem Kościoła Satanistycznego. W 1969 roku wydał swoją pierwszą książkę – Biblię Szatana.

Los Angeles Times i San Francisco Chronicle zgodnie nazywały go Czarnym Papieżem, bo nie tylko odprawiał, ale też nagrywał satanistyczne chrzty dzieci swoich wielbicieli. Z pewnością jego książka była popularna w USA (w jego biografii można znaleźć infromacje ze sprzedala się w 600 tys. egzemplarzy).Tyle że jeśli chodzi o wyznawców którzy uczestniczyli w ceremoniach w jego kościele, to tutaj było ich raczej niewielu. Źródła mówią o około 300 osobach, chociaż on sam twierdził, że było ich setki tysięcy.

Geniusz czy oszołom?

Wbrew pozorom on nie chciał, żeby jego kościół skończył jako grupka oszołomów, dla których rozwiązaniem na wszystkie smutki jest LSD. Widać było, że miał to wszystko przemyślane i chyba naprawdę sam w to wierzył. Czerpał z filozofii Nietzchego i Ragnara Redbearda, ale w późniejszym okresie działalności wymyślał też własne koncepcje. Kleił libertarianizm, okultuzm i hedonizm. On nie mówił swoim wyznawcom, żeby czcili szatana – on mówił, żeby pożądali za seksualnymi pragnieniami. Twierdził na przykład:

Jeśli masz zamiar zrobić coś niegrzecznego, zrób to i ciesz się tym.

Wiązano go nie tylko z wypadkiem Jayne Mansfield, ale też z morderstwem klanu Charlesa Mansona z 1969 roku  oraz śmiercią czterech innych osób związanych z satanizmem. Jak ktoś tylko chciał, to naprawdę znalazł wiele dowodów na to, że Anton potrafił rzucać przeklęte zaklęcia. Twierdził nawet, że został zatrudniony jako konsultant przy produkcji filmu Dziecko Rosemary Romana Polańskiego i że sam wystąpił tam jako diabeł, który gwałci i zapładnia główną bohaterkę. Była to oczywiście nieprawda.

Anton LaVey zmarł 31 października 1997 roku ,czyli w Halloween. No dobra, to też była nieprawda. Faktycznie zmarł dwa dni wcześniej, ale poprosił swoją córkę, aby podała dzień jego śmierci jako właśnie Halloween. Miał 67 lat. Po jego śmierci odbył się uroczysty satanistyczny pogrzeb, a natępnie jego ciało zostało skremowane. Biblia Szatana do dziś jest poważnie traktowana przez część okultystów. Kościół Szatana założony przez LaVey’a liczy obecnie około 10 tysięcy członków, głównie w USA. Od roku 2002 najwyższym kapłanem Kościoła Szatana jest Peggy Nadramia.

 

Słuchaj na:

Spotify

Google Podcasts

iTunes 

Spreaker 

YouTube