fbpx
Podcast

Thomas Ince – tajemnica śmierci na jachcie (audio)

Listopad, 1924. Producent filmowy Thomas Ince swoje 44 urodziny świętuje na jachcie prasowego magnata – Williama Randolhpa Hearsta. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że zaledwie kilka dni po nagle przerwanej zabawie Ince umiera. Co więcej, Hearst zdaje się robić wszystko, by zatuszować swój jakikolwiek związek z tą sprawą. Co tak naprawdę stało się na jachcie? Dlaczego przez lata Hollywood będzie plotkować, że w istocie umrzeć miał nie Ince, a… Charlie Chaplin?

Posłuchaj:

Przeczytaj:

Ucieczka od Edison Trust

Thomas Ince urodził się 16 listopada 1880 roku w Newport w stanie Rhode Island jako syn dwójki angielskich imigrantów. Już od najmłodszych lat miał sporo do czynienia ze światem aktorstwa i szeroko pojętej sztuki. Jego ojciec, matka, siostra i dwóch braci – wszyscy pracowali jako aktorzy teatralni. Nic dziwnego, że Thomas również poszedł w ich ślady. Miał 15 lat, kiedy zadebiutował na Broadwayu i dwadzieścia kilka lat, kiedy kino jako nowy rodzaj rozrywki zaczynało nabierać rozpędu. Na początku XX wieku pierwsze filmowe produkcje skupiały się w Nowym Jorku, czyli w kolebce amerykańskiego teatru. Tam właśnie mieszkał Ince.

Thomas Ince na planie
Thomas Ince na planie

Pierwsze filmy były bardzo tanie w produkcji i działały głównie jako tania atrakcja lunaparków, przeznaczonych dla miejskiej biedoty. Dopiero po kilku latach stworzono specjalnie do tego przeznaczone, stałe miejsca – prototypy kin. Ci, którzy mieli żyłkę do interesów, szybko zorientowali się, że w tej taniej w tworzeniu rozrywce leżą spore pieniądze. Wtedy jednak Thomas Edison (wynalazca żarówki i jednocześnie wynalazca jednego z rodzajów kamery i projektora) próbował zmonopolizować cały rynek, zakazując wszystkim korzystanie z jego sprzętu. Założone przez niego przedsięwzięcie o potocznej nazwie “Edison Trust” ścigało wiec wszystkich, którzy nielegalnie korzystali z jego wynalazku do produkcji własnych filmów. Te lata zbiegły się akurat z czasem młodości Thomasa Ince’a – który nie dość, że był ściśle związany ze światem aktorstwa, to w dodatku śledził to, co działo się w branży.

Dziki Zachód w Hollywoodland

W 1910 roku 30-letni Thomas zagrał w swoim pierwszym filmie dla firmy Biograf, a potem płynnie przeszedł do koordynowania produkcji ich kolejnych filmów. Niestety, restrykcje co do wykorzystywania filmowego sprzętu były coraz bardziej rygorystyczne. Zakochany w filmach zabrał więc żonę i synów na przeciwległe wybrzeże USA – do Hollywood. Tam kino rozkręcało się na nowo. Z jednej strony byli wiec daleko od Trustu, a z drugiej mieli dostęp do naturalnego światła. Thomas Ince od początku zakochał się w tworzeniu historii o Dzikim Zachodzie.

Ince z żoną Nell i dziećmi
Ince z żoną Nell i dziećmi

Kupił wielkie ranczo, w którym kręcił swoje pierwsze westerny. Przestrzeń rozciągająca się na ponad 70 kilometrów kwadratowych służyła jako doskonałe miejsce do masowego produkowania westernów. Miejsce to nazwano po prostu Inceville. Tak powstało pierwsze tego typu studio filmowe w Hollywood. Na terenie Inceville mieściły się biura produkcyjne, drukarnie, budynki, które służyły jako scenografia, pracownicza stołówka, magazyny z rekwizytami i wielkie garderoby. Ince jako dyrektor tego przybytku miał pod sobą producentów, reżyserów, scenarzystów, montażystów czy aktorów, ale sam wciąż sprawdzał każdy scenariusz i doglądał każdego planu. W ciągu 14 lat działalności Thomas Ince stworzył ponad 800 filmów.

Reklama Thomas Ince Studios
Reklama Thomas Ince Studios

W ciągu kilku lat stał się jednym z najpotężniejszych ludzi świata kina. Jego studio Thomas Ince Studios (również z wielkim terenem i kilkudziesięcioma budynkami) było jednym z obowiązkowych punktów wycieczek dla prezydentów i królów z całego świata.

Współpracował i tworzył spółki z największymi szychami Hollywood, wynajmował swoje tereny dla innych twórców. I właśnie w 1924 roku postanowił część swojego studia wynająć Williamowi Randolphowi Hearstowi, który planował właśnie przenieść z Nowego Jorku do Hollywood produkcję filmów tworzonych dla jego firmy Cosmopolitan Productions.

Kim był William Randolph Hearst?

Historia Williama Randolpha Hearsta była równie imponująca, co historia Thomasa Ince’a. W wieku 24 lat przejął zarządzanie gazetą swojego ojca San Francisco Examiner. Ku zaskoczeniu ojca okazało się, że William ma łeb na karku. Szybko pozyskał najbardziej utalentowanych pisarzy i dziennikarzy tamtych czasów. W swojej gazecie nie stronił od polityki i obnażania nieudolności władzy, miejskiej korupcji i atakowania prywatnych przedsiębiorstw. Nie minęło kilka lat, a tytuł Williama zdominował rynek w San Francisco. Ale Hearst był wizjonerem: od razu wyobrażał sobie siebie jako magnata prasowego, który ma pod sobą wiele tytułów w całym kraju. Po śmierci ojca postanowił kupić New Jork Morning Journal i zdominować Nowy Jork. To właśnie w Nowym Jorku zaczął eksperymentować z formą przekazywania wiadomości prasowych. Zaczął wykorzystywać śmiałe nagłówki, kolorowe obrazki, agresywny, ale prosty styl pisania i poruszać tematy, których nikt nie poruszał – plotki, skandale, przestępstwa, ciemną stronę polityki, czyli wszystko, co naprawdę interesowało ludzi.

Na początku lat 20 W. R. Hearst miał już Los Angeles Examiner, Washington Times, magazyn Cosmopolitan I Harper’s Bazaar. Ci, którzy go znali, wspominali go jako bardzo dominującego. Część uznawała go za patriotę; inni za wielkiego kapitalistę, którego interesowało wyłącznie powiększanie majątku. Nie miał skrupułów, żeby dla lepszej sprzedaży podkręcać nieprawdziwe informacje czy zniszczyć czyjąś karierę (tak było w przypadku Fatty’ego Arbuckle’a). Jedno było pewne –  Hollywood się go bało.

Zrobić gwiazdę z Marion Davies

W prywatnym życiu miał żonę Millicent, która urodziła mu 4 synów. Serce Hearsta nie należało jednak do Millicent. Około 1915 roku związał się z nastoletnią Marion Davies – musicalową aktorką, modelką i tancerką, znaną z życia na koszt bogatych mężczyzn.

Marion Davies
Marion Davies

Początkowo Marion traktowała go jak każdego innego milionera-zalotnika. Jednak ku zaskoczeniu jej samej, niespodziewanie zakochała się. Marion i William stali się więc najgorętszą parą celebrytów, o których każdy szeptał, ale nikt nie pisał. On 34 lata starszy milioner i ona – piękna aktoreczka, która była znana wyłącznie z tego, że była jego kochanką. Żeby jej to wynagrodzić, organizował dla niej wystawne przyjęcia, zabierał na luksusowe rejsy jachtem i obdarowywał drogimi prezentami. Jedyne, czego William nie mógł jej dać, była ślubna obrączka. Chociaż William już od dawna nie żył ze swoją żoną, to Millicent nie chciała dać mu rozwodu.

William Randolph Hearst i Marion Davies na przyjęciu
William Randolph Hearst i Marion Davies na przyjęciu

William Randolph Hearst i Marion Davies na przyjęciu

Hearst postanowił więc, że da Marion najważniejszy prezent. Zrobi z niej gwiazdę przez duże “G”. Był już aktywnie zaangażowany w produkcję filmów (miał w nowym jorku firmę dystrybucyjną i studio animacji i wytwórnię filmową). Wystarczyło tylko stworzyć doskonałą historię, zatrudnić najlepszych filmowców w głównej roli obsadzić utalentowaną Marion, a stałaby się rozpoznawalną aktorką w całym kraju.

Jednak Hearst postanowił pójść inną drogą. Zamiast tego, we wszystkich swoich tytułach rozpoczął głośną medialną kampanię, która zachwalała Marion Davies jako aktorkę genialną.  Żeby pomóc w rozwoju jej kariery, kupił ogromną rezydencję w Los Angeles i rozpoczął negocjacje o przeniesieniu produkcji jego filmów właśnie na zachodnie wybrzeże – czyli tam, gdzie hollywoodzkie gwiazdy rozsiane były najgęściej.

Rezydencja Marion Davies przy plaży
Rezydencja Marion Davies przy plaży

Umowa na jachcie

Tutaj zbiegają się nam wreszcie historie Thomasa Ince’a i Williama Randolpha Hearsta. W listopadzie 1924 roku obaj panowie były o krok od podpisania wielkiego kontraktu: Ince miał udostępnić Hearstowi teren swojego studia, by Marion Davies na spokojnie mogła tam grać w filmach. W typowy dla siebie sposób zawierania biznesowych transakcji Hearst zaprosił swojego przyszłego wspólnika na weekendowy rejs z San Pedro do San Diego na swoim luksusowym jachcie Oneida. Miało to być nie tylko przypieczętowanie kontraktu, ale też wyjątkowy sposób na świętowanie 44 urodzin Ince’a.

Jacht Oneida
Jacht Oneida

Hearst zaplanował rejs na sobotę 15 listopada 1924 roku. Wtedy też miała się odbyć uroczysta urodzinowa, suto zakrapiana kolacja. Jacht okazał się okazałą 56-metrową maszyną z kilkoma kabinami dla gości i osobnym pomieszczeniem do wyświetlania filmów. Do dziś oficjalnie nie wiemy, kto uczestniczył w podróży 15 listopada. Z pewnością był tam Ince bez żony. Był też Hearst bez żony, ale z Marion Davies. I był filmowiec Daniel Carson Goodman, który okazał się niepraktykującym lekarzem. Pozostałych gości znamy jedynie z plotek, które przez lata krążyły po Hollywood.

Śmiertelna mieszanka

Niestety już kilka godzin po rozkręceniu zabawy, rajska podróż filmowej śmietanki zamieniła się w istny koszmar. Około północy Thomas Ince dostał potwornego bólu w klatce piersiowej i udał się do swojej kajuty. Wszyscy myśleli, że to zwykły atak niestrawności  (Ince miał wrzody żołądka, a ktoś obecny na jachcie wspomniał, że zjadł wybuchową dla niego mieszankę solonych migdałów i szampana). Podobno gdy chciał wznieść toast wodą, ktoś szepnął mu do ucha, że toast wodą przynosi pecha. Mężczyzna postanowił się więc napić alkoholu.

Kilka godzin później goście usłyszeli jego głośne jęki. Doktor Goodman zdiagnozował zawał serca, zamówił taksówkę wodną i razem z Thomasem popłynęli do San Diego, a stamtąd pociągiem do Los Angeles. Niestety w czasie podróży stan Ince’a pogorszył się jeszcze bardziej. Kiedy pociąg zatrzymał się w Del Mar, Goodman zabrał pacjenta do miejscowego hotelu i zadzwonił po jego żonę. W hotelu powiedział lekarzowi, że Ince wypił znaczną ilość alkoholu. Stamtąd Nell Ince (żona Thomasa) odebrała go i pociągiem przetransportowała do domu w Beverly Hills. Cała ta szalona podróż trwała dwa aż dni. Następnego ranka, 19 listopada Thomas Ince doznał drugiego ataku i zmarł. Zajmujący się nim lekarz podpisał akt zgonu, jako przyczynę zgonu wpisując niewydolność serca spowodowaną atakiem ostrej niestrawności.

Dom, w którym zmarł Thomas Ince
Dom, w którym zmarł Thomas Ince

Hollywood plotkuje

Sprawa śmierci głośnego producenta Hollywood natychmiast stała się głośna. Stała się jednak rzecz dosyć podejrzana. Wszystkie gazety Hearsta (a miał ich przecież wiele) informowały o śmierci Ince’a całkowicie pomijając aspekt podróży na jachcie Hearsta. Konkurencja Hearsta zaczęła więc snuć przypuszczenia. Dotarli to informatorów, którzy anonimowo potwierdzili, że w niedzielę Ince był widziany na pokładzie jachtu Hearsta. Pierwsza strona porannego Los Angeles Times krzyczała głośno:

Producent filmowy uśmiercony na jachcie Hearsta!

Ale wydanie wieczorne tej rewelacji już nie zawierało. Czyżby ktoś dostał, kulturalny, grzeczny telefon od kogoś z firmy Hearsta? Niektórzy pisali nawet, że Ince nie zginął na żadnym jachcie a w wielkim zamku Hearsta w San Simon. Kilka tygodni wcześniej w gazetach Hearsta pojawiła się bowiem wzmianka o tym, że Ince i jego żona gościli Hearsta w San Simon. Inne gazety pisały z kolei, że Ince zmarł na jachcie, ale nie Hearsta, ale na swoim własnym.

Thomas Ince na swoim jachcie
Thomas Ince na swoim jachcie

Żeby tego było mało, świadkowie nabrali wody w usta. Nie wiadomo było, kto był na tym jachcie poza Hearstem i Incem. Nie było absolutnie kogo przepytać. Konkurencja i wielu czytelników naprało więc podejrzeń, że rzeczywiście – skoro wszyscy milczą, to coś musiało się na jachcie wydarzyć. 20 listopada konkurencyjny Hearstowi Los Angeles Times opublikował jednak nekrolog Ince’a. Przyczyna śmierci: choroba serca oraz pogorszenie stanu zdrowia po wypadku samochodowym, do którego doszło dwa lata wcześniej. Już następnego dnia odbył się pogrzeb Thomasa Incea’a. Według niektórych Thomas Ince był skremowany (w dodatku skremowany nielegalnie, przed zrobieniem sekcji zwłok). To dawało kolejną cegiełkę dla wielbicieli spisków. Według innych z kolei Thomas nie tylko nie był skremowany, ale też podczas pogrzebu na godzinę wystawiono trumnę z jego ciałem. Chociaż na pogrzebie zjawiło się wiele znanych nazwisk (między innymi Marion Davies i Charlie Chaplin), Hearsta na ceremonii nie było.

Co tak naprawdę stało się z Thomasem Incem?

Miesiąc po śmierci New York Times poinformował oficjalnie, że prokurator okręgowy z San Diego ogłosił, że śmierć Ince’a była spowodowana niewydolnością serca i dalsze dochodzenie w tej sprawie nie jest konieczne. Szeptano jednak, że wobec Hearsta zostało wszczęte dochodzenie w sprawie alkoholu na jachcie. Ale tutaj znów żadna z osób, które bawiły się na jachcie, nie została przesłuchana. Co tak naprawdę stało się więc na jachcie Williama Randolpha Hearsta? Teorii na ten temat było kilka. Wszystkie z nich dołączają do tej historii dwie inne osoby. Pierwszą z nich jest Louella Parsons – jedna z najsłynniejszych felietonistek filmowych Hollywood, którą potem nazywać się będzie Królową Hollywoodzkich Plotek.

Louella Parsons
Louella Parsons

W 1924 roku jednak Louella nie była jeszcze aż tak popularna. Miała swoją kolumnę z plotkami filmowymi w nowojorskiej gazecie The Telegraph, a jej kariera nabierała dopiero rozpędu. Imprezowała z Rudolfem Valentino, jadła obiady z Charliem Chaplinem, przeprowadzała wywiady z Glorią Swanson i poznawała nowojorską elitę filmowców, pisarzy, reżyserów, polityków, wydawców czy muzyków. Miała jednak opinię kobiety bardzo odpychającej. Scenarzystka Frances Marion powiedziała o niej:

 Kiedy się z nią witałeś, uśmiechała się do ciebie ironicznie, jakby w myślach już pisała Twój nekrolog.

 

Louella Parsons
Louella Parsons

Louella Parsons szuka pracy

Louella Parsons przyjaźniła się z wieloma gwiazdami. Najważniejszą i najbliższą jej była… Marion Davies – kochanka Hearsta. Otóż Hearst nie był jedyną osobą, która przeprowadzała tak głośną promocyjną kampanię dla Marion. Nazwisko Marion pojawiało się bowiem często właśnie w kolumnie Louelli.

Marion Davies i Louella Parsons
Marion Davies i Louella Parsons

W jednym ze swoich tekstów Louella napisała: film z Marion Davies nawrócił wielu ludzi, którzy do tej pory traktowali obrazy ruchome jak zło konieczne”. Jak jednak łatwo się domyślić, Louella nie była wcale taka bezinteresownie zakochana w nowym hollywoodzkim talencie. Tak naprawdę torowała sobie nieco drogę do New York American – jednej z gazet Hearsta.  Hearst miał w tym czasie 9 dzienników, 11 gazet wieczornych i 15 niedzielnych, 9 magazynów (w tym Cosmopolitan), kilka rozgłośni radiowych, firmę produkującą filmy i dwie firmy dystrybucyjne. Praca u Hearsta dałaby Louelli eksplozję nowych czytelników i eksplozję pieniędzy.

Jak to się stało, że Louella dostała w końcu pracę u Hearsta? Istnieją trzy wersje wydarzeń. Według pierwszej z nich Louella przez kilka miesięcy w swoich tekstach zachwalała zdolności Hearsta do produkowania filmów. Według drugiej (którą opisała w swojej autobiografii) zaimponowała Hearstowi tym, że nie bała się go skrytykować w tekście.

Louella Parsons, William Hearst, Marion Davies i syn Hearsta
Louella Parsons, William Hearst, Marion Davies i syn Hearsta

Jest jednak trzecia wersja tej historii. Dużo bardziej mroczna, tajemnicza i ciekawsza. Według tej teorii Louella wcale nie dostała posady u Hearsta z powodu zachwalania czy publicznego besztania Hearsta. Ta posada to była łapówka. Jest bowiem teoria, że tego feralnego wieczoru, kiedy na jachcie Thomas Ince dostał ataku, Louella wcale nie była w Nowym Jorku (jak sama zapewniała). Według tej wersji wydarzeń, Louella bawiła się w najlepsze na pokładzie i widziała na własne oczy, jak William Randolph Hearst oddaje śmiertelny strzał w głowę Thomasa Ince’a. Co więcej – myśląc, że strzela… do Charliego Chaplina. I właśnie w ramach podziękowania za pomoc w tuszowaniu śladów Louella otrzymała od Hearsta posadę.

Z kim romansował Charlie Chaplin?

Tutaj pojawia się druga z osób, które należy dodać do opowieści. Aktor, reżyser, scenarzysta, producent, kompozytor, komik, ikona – Charlie Chaplin.

Otóż wiosną 1924 roku (czyli pół roku przed rejsem) Hearst przeniósł siedzibę swojej firmy Cosmopolitan z Nowego Jorku do zakładu Ince’a w Hollywood. Hearst i Marion natychmiast przenieśli się więc do Hollywood i kupili dom w Beverly Hills. Od tej pory William musiał dzielić swój czas między trzy miejsca zamieszkania – Nowy Jork, Beverlly Hills i San Simon. Samotna Marion Davies znalazła sobie wówczas podobno kochanka. Tym kochankiem miał być właśnie Charlie Chaplin, który akurat pracował niedaleko jej domu nad filmem Gorączka Złota.

Charlie Chaplin na przyjęciu w zamku Hearsta
Charlie Chaplin na przyjęciu w zamku Hearsta
William Hearst, Marion Davies i Charlie Chaplin
William Hearst, Marion Davies i Charlie Chaplin
Marion Davies i Charlie Chaplin
Marion Davies i Charlie Chaplin
Marion Davies i Charlie Chaplin na premierze filmu
Marion Davies i Charlie Chaplin na premierze filmu

W swojej autobiografii Chaplin wszystkiego się wypiera. Pisze o tym, że był dobrym znajomym i częstym gościem Hearsta i Marion. Wspomina, że rzeczywiście pod nieobecność Hearsta Marion zapraszała go na imprezy i wycieczki. Przywołuje nawet kilka anegdotek, kiedy to Hearst obrażał się na niego, a Marion te konflikty łagodziła. Chaplin nie odnosi się jednak do plotek o jego rzekomym romansie z Marion. Amerykańska prasa plotkarska wiedziała jednak swoje. Na początku listopada 1924 roku New York Daily News pisał:

Chaplin poświęca ostatnio żarliwą uwagę pannie Davies.

Dwie panny Chaplina

“Znajomi” pary opowiadali, że Chaplin niby przypadkiem wpadał na plan, żeby zobaczyć się z Marion – nawet mimo tego że jego dziewczyna Lita była wtedy w ciąży. Marion miała w tamtym czasie 27 lat, Hearst 61, a Charlie Chaplin 35. Miał już na koncie między innymi głośne filmy Brzdąc, PielgrzymParyżanka, niezależną firmę dystrybucyjną United Artists i mały skandal obyczajowy. Kilka lat wcześniej ożenił się z 16-letnią ciężarną aktorką Mildred Harries. Niestety ich syn zmarł 3 dni po narodzinach, a para rozstała się dwa lata później. W 1924 roku spotykał się z kolejną 16-letnią aktorką Litą Grey, która tak jak poprzednia żona – również zaszła z nim w ciążę.

Lita Grey i Charlie Chaplin
Lita Grey i Charlie Chaplin

Prasa pisała:

Charlie Chaplin szejk Hollywood musi rozdzielać swoją uwagę na dwie młode panny – jedną jest jego urocza główna dama Lita Gray, a druga to Marion Davies – gwiazda Cosmopolitan. Chaplin i Davies byli razem na kilku przyjęciach tanecznym, między innymi na imprezie Halloweenowej w Baltimore.

Rzekoma przyjaciółka Marion wyznała prasie, że aktorka zorganizowała z Chaplinem wyjazd na weekend, ale dowiedział się o tym William. Wysłał za para swojego szpiega, który sprowadził Marion z powrotem do domu. Hearst sam tego romansu nigdy nie skomentował. Oczywiście jego gazety na ten temat milczały. Ale tylko jego gazety.

Goście na pokładzie Oneida

Według tych samych informatorów, którzy przekonują, że na jachcie bawiła się Louella Parsons, bawił się tam również właśnie Charlie Chaplin. Według dublerki Marion Very Burnett (która dopiero po latach przyznała się do uczestnictwa w rejsie) na jachcie było dużo więcej osób: między innymi sekretarz Hearsta Joe Willi-Combe, siostry Marion Ethel i Reine, projektantka kostiumów Gretl Urban, aktorka Aileen Pringle, tancerz Theodore Kosloff, scenarzystka Elinor Glyn, aktorka Seena Owen oraz aktorka pracująca dla Ince’a Margaret Livingston (z która miał rzekomo romans). Wszyscy doskonale się bawili, gdy nagle rejs zamienił się w koszmar.

Marion Davies na pokładzie Oneida
Marion Davies na pokładzie Oneida

Według wersji wydarzeń Very zazdrosny Hearst nakrył Marion Davies i Charliego Chaplina dobrze bawiących się na pokładzie i w furii do niego strzelił. Niestety, okazało się, że ofiarą nie był Chaplin, a właśnie Ince, który dla zabawy włożył słynny kapelusz Chaplina. Aktorka twierdziła, że całe to zdarzenie widziała właśnie Louella Parsons, która obiecała Hearstowi pomoc w tuszowaniu śladów. W zamian za to Hearst miał obiecać Louelli dożywotnią posadę w jednej z jego gazet. Pozostali goście zostali zastraszeni, by nigdy nikomu o tym nie mówić.

Od lewej: Thomas Ince i Charlie Chaplin
Od lewej: Thomas Ince i Charlie Chaplin

Vera Burnett nie była jednak jedną osobą, która wyznała coś nietypowego na temat tego rejsu. Lokaj Chaplina (a warto przypomnieć, że oficjalnie Chaplina nie było na rejsie) powiedział swojej żonie, że widział Ince’a, wynoszonego z motorówki na noszach. Według niego głowa Ince krwawiła od rany postrzałowej. Historia szybko rozprzestrzeniła się wśród japońskich pracowników domowych w całym Beverly Hills. Plotka nabrała rozpędu: wśród hollywoodzkiej służby plotkowano, a to że Hearst zastrzelił Inca bo pomylił go z Chaplinem, a to że Ince rozdzielał szarpiących się Hearsta i Chaplina i dostał przypadkiem, a to że Hearst nie zastrzelił – ale otruł Ince’a, a w innych wersjach zadźgał go szpilką do kapelusza.

Hearst nabiera wody w usta

Wątpliwości nie tylko te dziwne doniesienia, ale też szybkie skremowanie zwłok, milczenie Hearsta, brak śledztwa i brak jakichkolwiek świadków. W ciągu miesięcy (a potem i lat) wydarzenie z jachtu Hearsta obrosło na miarę najsłynniejszej hollywoodzkiej legendy miejskiej. Prasa zauważyła, że Nell Ince nagle stała się w posiadaniu luksusowych apartamentów, które do swojej śmierci wynajmowała gwiazdom filmowym. Zanotowali też, że krótko po śmierci Thomasa, na kilka miesięcy uciekła do Europy. Dziennikarze, którzy usiłowali dowieść zamieszanie w sprawę Louelli Parsons, przekopali jej życiorys i okazało się, że tak naprawdę Hearst zatrudnił ją pod koniec 1923 roku. W momencie zdarzenia już zatrudniał ją od kilku miesięcy. Znajomi Hearsta z kolei wspominali, że nie można było przy nim choćby wspominać nazwiska Thomas Ince. D. W. Griffith powiedział po śmierci Ince’a:

Jeśli chcesz, żeby Hearst stał się biały jak duch, wystarczy wspomnieć nazwisko Ince. W tej sprawie jest zbyt wiele elementów, które się nie zgadzają, ale Hearst był zbyt grubą rybą, żeby można było go ruszyć.

Tyle że nawet największa konkurencja Hearsta, czyli Los Angeles Times nie mogła znaleźć żadnych brudów na Hearsta. Dziennikarz Los Angeles Times przepytał kierowcę motorówki, personel, który opiekował się incem przed śmiercią i koronerów. Nikt nie wspomniał o czymkolwiek podejrzanym. Nell Ince mówiła dziennikarzom:

Czy myślicie, że gdybym podejrzewała, że mój mąż padł ofiara tak nikczemnej intrygi, nic bym nie zrobiła?

Prawda o Nell Ince

Co więcej, Nell wypowiedziała się też w sprawie szybkiej kremacji jego ciała. Mówiła, że uzgodnili to z Thomasem dużo wcześniej. Manager ze studia Ince’a przyznał, że przed kremacją ciało Thomasa widziało dwóch policjantów z Los Angeles. Żaden nie zanotował śladów jakiejkolwiek zbrodni. Rzekome apartamenty Nell też nie były niczym dziwnym. Okazało się, że wdowa była w posiadaniu tych mieszkań na długo przed śmiercią męża.

Chateau – apartamenty Nell Ince
Chateau – apartamenty Nell Ince

Owszem, William Randoloph Hearst miał coś do ukrycia. Prasa wówczas o tym nie wiedziała, lecz w czasie śmierci Ince’a toczyło się wobec niego śledztwo za nielegalny handel alkoholem i przewożenie go drogą morską. Być może dlatego tak usilnie próbował odciągnąć uwagę odbiorców od sprawy jachtu. Jak się okazało – z nieco odwrotnym skutkiem. Biografia Inca mówi też, że Hearsta nie było na pogrzebie Inca tylko dlatego, by nikt nie łączył go z romansem z Davies. Thomas Ince miał problemy zdrowotne i wszyscy jego bliscy znajomi i współpracownicy o tym wiedzieli. Kilka lat wcześniej miał wypadek samochodowy, w którym doznał urazów narządów wewnętrznych. W dodatku ciężko pracował, co tylko pogłębiało dolegliwości związane z wrzodami. Znajomi z planu wspominali, że nie raz podczas pracy cała ekipa widziała ataki niestrawności. W lipcu kolejnego roku planował z żoną długie wakacje w Europie. Tak naprawdę Nell wcale nie uciekła z kraju tuż po jego śmierci. Kilka miesięcy później wyjechała po prostu na zaplanowany przez nich wyjazd.

Zatuszować ślady na zawsze

Śmierć Thomasa Ince’a chyba na zawsze pozostanie jedną z najbardziej kontrowersyjnych największych zagadek tego starego Hollywood. Do dziś nie wiemy nawet, gdzie pochowane są jego szczątki. I niestety do dziś nie pamięta się go ze względu na ogromny wkład w rozwój kina, ale głównie ze względu na jego zagadkową śmierć. Jego studio zostało sprzedane wkrótce po jego śmierci. Jego ostatni film, Enticement został wydany pośmiertnie w 1925 roku.

Od lewej: William Hearst, Marion Davies, Charlie Chaplin
Od lewej: William Hearst, Marion Davies, Charlie Chaplin

Tydzień po śmierci Thomasa Ince’a Charlie Chaplin ożenił się z Litą Grey. Dziewczyna była nieletnia i Chaplin obawiał się, że może być oskarżony o gwałt (tak wyglądało wtedy prawo w stanie Kalifornia). Zabrał Litę do Meksyku i tam po cichu zorganizował im ślub. Ta sytuacja mogła nieco przykryć i raz na zawsze zamknąć wszelkie spekulacje na temat jego romansu z Marion Davies. Po jego drugim ślubie wszelkie doniesienia o romansie przestały interesować prasę. Aż to napisania swojej autobiografii nie skomentował sprawy Ince’a i swojej romantycznej znajomości z Marion Davies.


Słuchaj na:

Spotify

Google Podcasts

iTunes 

YouTube