fbpx
Podcast

Zagadka zaginięcia Jean Spangler (audio)

Październik, 1949. Tancerka i początkująca aktorka Jean Spangler żegna się z córką i jak zwykle wychodzi do pracy. Niestety nigdy z tej pracy nie wraca. Po przepytaniu nielicznych świadków, okazuje się, że po prostu zapadła się pod ziemię. Co się stało z Jean Spangler? Jak w tę sprawę zamieszany był hollywoodzki gwiazdor Kirk Douglas? Dlaczego tak często łączy się ją z najbardziej makabryczną zbrodnią Los Angeles XX wieku – morderstwem Czarnej Dalii?

Posłuchaj:

Przeczytaj:

Tancerka w Hollywood

Jean Spangler przyszła na świat 2 września 1923 roku w Seatte w stanie Waszyngton. Jako nastolatka tańczyła w teatrze Florentine Gardens i postanowiła spróbować swoich sił w branży filmowej. Nie było to nic szczególnie zadziwiającego – perspektywa szybkiej sławy i dobrych pieniędzy była kusząca, więc miliony młodych utalentowanych dziewczyn z całego kraju przybywało w tamtych czasach do Kalifornii, marząc o karierze aktorskiej. Dziewczyna była śliczna – miała czarne włosy, niebieskie oczy, bladą cerę i doskonałą figurę. Szybko została więc doceniona i rozpoczęła pracę jako filmowa statystka.

Jean Spangler, lata 40

Kiedy miała 19 lat poślubiła rok starszego chłopaka – Dextera Bennera. Dexter był pracownikiem fabryki tworzyw sztucznych. Niestety para nie wytrzymała ze sobą długo. Po pół roku Jean rzuciła Dexterowi papierami rozwodowymi, oskarżając go o okrucieństwo. Rozwód długo nie był jednak sfinalizowany. Para się rozchodziła i schodziła przez kolejne półtora roku. W tym czasie udało jej zagrać kilka rólek w dużych filmach – głównie jako statystka lub tancerka w musicalach. Nie dostała co prawda ról mówionych, które zapewiłyby jej choćby małą wzmiankę w napisać końcowych, ale pojawiła się na ekranie chociażby obok Lauren Bacall, Betty Grable albo Kirka Douglasa.

W trakcie tej miłosnej rozgrywki z mężem, Jean niespodziewanie zaszła w ciążę. Para rozstawała się i wracała do siebie przez kolejne kilka lat. W 1946 roku doszło ostatecznie do rozwodu. Zaczęła się jednak przepychanka o dwuletnią córkę, Christine. Przez pierwsze dwa lata opiekę nad córką sprawował Dexter. Ten nie był jednak zbyt dobrym ojcem. Podobno przez kolejne 2 lata odmawiał matce odwiedzenia dziewczynki aż 23 razy. Ostatecznie sąd przyznał pełne prawo do opieki Jean, twierdząc, że miejsce dziewczynki leży pod opieką matki.

Jean Spangler z córką Christine

Jean Spangler zamieszkała więc z córką w mieszkaniu w Los Angeles – razem z własną matką  Florence i bratową. Tylko że obowiązki matki wcale nie osłabiły pragnienia Jean o karierze w Hollywood. W 1949 roku wystąpiła w komedii Kurczak co niedziela, ale ta rólka nie zaspokajała jej ambicji. Dalej szukała swojej drogi do sławy. W końcu tę drogę znalazła. Tyle że nie takiej sławy się zapewne się spodziewała.

Tragiczny piątek Jean Spangler

Piątek, 7  października 1949 roku

Około godziny 17:30 Jean Spangler opuszcza swoje mieszkanie przy Colgate Avenue w Hollywood. Jej matka akurat odwiedzała rodzinę w stanie Kentucky, a z pięcioletnią Christine zostaje jej szwagierką Jean – Sophie. Jean mówi Sophie, że wychodzi, by spotkać się szybko z Dexterem, który spóźnia się z zapłaceniem alimentów. Potem będzie pracować do późna nad nocną sesją do nowego filmu.

Życz mi powodzenia.

– tak miały brzmieć ostatnie słowa, jakie wypowiada do swojej córeczki. Dwie godziny później Jean dzwoni do Sophie i informuje ją, że musi pracować pełne osiem godzin, więc najpewniej nie wróci do domu na noc. Brzmiała, jakby się spieszyła i chciała zakończyć rozmowe jak najszybciej, ale nie niepokoi to Sophie. Jeszcze.

Niestety wcale do domu nie wraca. Zaniepokojona Sophie już następnego dnia idzie więc na policję, zgłosić zaginięcie. Policja na początku nie przejęła się tą sprawą szczególnie mocno, ale dla świętego spokoju zrobiła obdzwonkę po wytwórniach filmowych. Okazało się, że poprzedniej nocy w całym Hollywood nie kręcono nocnych zdjęć do żadnego filmu. A ta informacja była już dla nich niepokojąca.

Policja szybko dotarła do Dextera, z którzym rzekomo Jean poprzedniej nocy miała się zobaczyć. Ten jednak twierdził, że nie tylko nie spotkał się wczoraj z Jean, ale że nie widział jej od dobrych kilku tygodni. Te zeznania potwierdziła też jego nowa żona, która zapewniła policję, że cały poprzedni wieczór i noc spędzili wspólnie w domu, oglądająć telewizję. Co ciekawe, po wielu latach Sophie, udzieliła wywiadu telewizyjnego, w którym przyznała, że tego dnia widziała na twarzy Dextera zadrapanie na twarzy. Nigdzie jednak te jej spostrzeżenie policji nie zaprowadziło.

Dexter Benner, mąż Jean Spangler

Policja od razu wzięła tę sprawę na poważnie. Zaczęła od przepytywania ludzi z okolicy i próby odtworzenia tego, co robiła poprzedniego wieczoru Jean. Przede wszystkim, okazało się, że kilka dni wypłaciła z banku jakąś większa sumę pieniędzy.

Pierwsze zeznania świadków

Sprzedawczyni sklepu spożywczego, którzy mieścił się zaledwie kilka przecznic od domu Jean przypomniała sobie, że około 18 widziała Jean w sklepie. Kobieta się pomiędzy półkami i wyglądała, jakby na kogoś czekała. Z kolei znajomi widzieli ją, jak tego wieczoru jadła na mieście hot dogi ze schludnym, młodym mężczyzną. Kiedy policja zaczęła wypytywać o szczegóły, zmienili zdanie mówiąc, że jednak dzialo sie to czwartek, nie piątek. Około 1:30 nad ranem Jean była widziana w restauracji o nazwie „The Cheesbox”. Świadkowie zeznali, że dzieczyna siedziała o tej godzinie z wysokim, ciemnowłosym mężczyzną, który wyglądał na około 35 lat. Inni z kolei mówili, że mężczyzn było dwóch, a cała trójka zaciekle się kłóciła.

Florence Spangler, matka Jean

Jeden z mężczyzn pracujących w piątek na stacji benzynowej potwierdził, że w środku nocy na stację podjechał niebiesko-szary kabriolet. Prowadzący auto mężcyzna powiedział mu wtedy podobno: Napełnij zbiornik paliwa, jedziemy do Fresno. Obok niego na fotelu pasażera siedziała kobieta wyglądająca dokładnie, jak Jean Spangler. Pracownik zeznal, że kiedy para odjeżdała, kobieta z samochodu odwróciła się w jego kierunku i krzynęła:

Spisz nasza tablicę rejestracyjną i wezwij policję.

Mężczyzna nie zapisał jednak numeru z tablicy rejestracyjnej, a to, co z niej zapamiętał, nie dawało policji żadnych tropów. Policja zaczęła szukać mężczyzn, z którymi w tamtym czasie Jean mogła się spotykać. Aktor Robert Cummings zeznał, że na dwa dni przed zaginięciem, Jean wyznała mu, że ma nowego faceta. Kiedy spytał, czy to coś poważnego, Jean odpowiedziała: nie, ale bawię się doskonale. Nigdy nie ujawniła mu tożsamości tego mężczyzny.

Florence i Sophie Spangler

Torebka w Griffith Parku

W niedzielę 9 października pracownik Griffith Parku na jednym ze szlaków wjazdowych, 10 kilometrów od domu Spangler znalazł porzuconą czarną torebkę. Torebka leżała w dosyć dziwnym miejscu, tuż przy głównej drodze, tak jakby ktoś wyrzucił ją przez okno z jadącego samochodu. Pasek od torebki był rozerwany, co mogło świadczyć o walce. W środku, poza jakimiś przedmiotami użytku codziennego i portfelem znajdowała się  kartka z odręcznie napisaną notatką. A właściwie to nie notatką, a listem. Na karce ktoś napisał ołówkiem:

Kirk, Nie mogę już czekać, idę zobaczyć dr. Scotta. Tak będzie najlepiej, kiedy nie ma akurat matki.

Griffith Park, miejsce znalezienia torebki

Policja natychmiast zitentyfikowała właścicielkę znaleziska. Była nią oczywiście zaginiona Jean Spangler. Zarówno matka kobiety, jak i grafolog potwierdzili, że autorką przedziwnego listu była właśnie Jean. Kim byli Kirk i doktor Scott? Prasa rozpoczęła spekulacje. Śledczy, a za nimi dziennikarze, zaczęli snuć przypuszczenia, że Jean prawdopodobnie była w ciąży i planowała aborcję. Ojcem dziecka mógł być tu owy Kirk, a doktor Scott – lekarzem. Skąd ta teoria z nieleglalną aborcją? Otóż, w  1949 roku aborcja w Kaliforni była nielegalna. Jednak w Hollywood podziemie nielegalnych klinik aborcyjnych było bardzo rozbudowane. Co najciekawsze, jeszcze przed upublicznieniem tej informacji, znalazło się kilka koleżanek Jean, które powiedziały policji, że Jean była w 3 miesiący ciąży. Czy to była prawda? Nie wiemy. Kim był ojciec dziecka? Tego też nie wiemy.

 

Kirk Douglas zamieszany w morderstwo?

Wszystkie oczy skierowały się w stronę tajemniczego Kirka. Matka Jean, która zdążyła już wrócić do Los Angeles zeznała, że kilka razy Jean mówiła, że umawia się z jakimś Kirkiem. Mężczyzna podjeżdżał czasem pod ich dom samochodem, odebrać Jean, ale nigdy nie wchodził do środka. Kiedy jednak policja zaczęła poszukiwać wśród znajomych Jean jakiegokolwiek Kirka, okazało się, że Jean w ostatnim czasie miała oficjalnie styczność wyłącznie z jednym Kirkiem. Aktorem Kirkiem Douglasem.

Kirk Douglas, 1949 rok

W roku 1949 gwiazda Kirka Douglasa właśnie zaczęła jasno świecić. Właśnie skończył zdjęcia do filmu Młody człowiek z trąbką, w którym Jean Spangler pracowała jako statystka. Jeszcze zanim policja skontaktowała się z Kirkiem, on ich jednak ubiegł i… zadzwonił na policję jako pierwszy. Od razu zaznaczył, że nie zna żadnej Jean Spangler. Dlaczego zadziałał tak szybko? Otóż, Kirk to nie było popularne imię. W całym 2-milionowym wtedy Los Angeles oficjalnie mieszkało 29 Kirków. Najdziwniejsze było jednak to, że Kirk nie powiedział policji, że chwile wcześniej pracował z Jean. On powiedział, że nigdy nie widział jej na oczy. Dopiero, kiedy policja oficjalnie wezwała go na przesłuchania, Kirk Dogulas przyznał, że nie miał pojęcia, iż ta ciemnowłosa statystka to zaginiona Jean Spangler. Powiedział, że kilka razy żartował z nia na planie,ale sbsolutnie nie miał z nią żadnego pozazawodowego kontaktu.

Plotki oczywiście krążyły dalej. Niektórzy nawet podejrzewali, że para miała romans, a Jean zaszła w ciążę właśnie z nim. Co więcej, Kirk wcale nie był żadnym świętoszkiem. W 1949 roku był mężem aktorki Diany Dill,a jego synowie Michael i Joel mieli pięć i dwa lata. Mie było tajemnicą, że Kirk swoją żonę wielokrotnie zdradzał. Nigdy nie znaleziono jednak żadnego dowodu na jakąkolwiek relację intymną pomiędzy Spangler a Douglasem.

Kim był doktor Scott?

Skoro więc Kirk Douglas nie był Kirkiem z listu, to policja innego tropu nie miała. Zajęli się drugą osobą, o której wspomniała w swoim liście Jean: Doktorem Scottem. Policja i prasa zaczęły szukać lekarza o nazwisku Scott – najprawodopodbniej ginekologa. Również bez skutków.

Jedyną osobą, która cokolwiek miałaby wspólnego z imieniem lub nazwiskiem Scott i która jednocześnie miałaby jakikolwiek kontakt z Jean, był porucznik Korpusu lotniczego Armii Stanów Zjednoczonych o imieniu Scotty. Jean i tajemniczy Scotty nawiązali przelotny romans kilka lat wcześniej jeszcze w trakcie trwania jej małżeństwa. Policja dowiedziała się od znajomych dziewczyny oraz prawnika, który reprezentował ją w trkacie rozwodu, że owy Scotty pobił ją cztery lata wcześniej i groził, że ją zabije. W dokumentach sądowych opisywany był jako wysoki, sczupły,przystojny mężczyzna. Żadnego nazwiska. Wszyscy znali go jako Scottiego. Kolejna niewiadoma.

Zaczęły się nawet sugestie, że Jean być może uciekła dobrowolnie, ale jej matka i szwagierka głośno twierdziły, że nie było takiej możliwości. Brak było jednak jakichkolwiek dowodów zarówno na morderstwo, jak i porwanie. Jean Spangler po prostu zapadła się pod ziemię.

Seryjny zabójca i powiązania z Czarną Dalią

Chociaż codziennie pisano obszerne artykykuły z aktualnościami w tej sprawie, to zagnięcie Jean Spangler, nie było jednak czymś aż tak szokującym. Dziennikarze zaczęli bowiem łączyć fakty – młoda, piękna dziewczyna o figurze modelki, która ginie bez śladu. Podrzucona w miejscu publicznym torebka z enigmatyczną notatką. Ta sprawa do złudzenia przypominała wiele innych spraw z podobnego okresu, które wydarzyły się w Los Angeles.

Otóż, pomiędzy rokiem 1947 a 1949 miała miejsce nie jedna, nie dwie, a co najmniej dziewięć w miarę podobnych, dziwnych zaginięć lub morderstw kobiet w tamtej okolicy. Najsłynniejszym z tych morderstw była dla ówczesnych ludzi oczywiście sprawa Elizabeth Short, czyli Czarnej Dalii. Kobieta do złudzenia przypominała Jean Spangler. Obie miały czarne włosy, niebieskie oczy i jasną cerę. Obie były wysokie, piękne i młode. I obie miały coś wspólnego zarówno ze światkiem Hollywood, jak i najprawdopodobniej ze światem lekarzy, zajmujących się aborcją.

Tuż po zaginięciu Jean Spangler, większość gazet krzyczała w nagłówkach, że Jean być możliwe jest kolejną, a dokładnie to 10 ofiarą, jak to wtedy określano „rzezi kobiet”, które rozpoczęły się właśnie od sprawy Czarnej Dalii. Co więcej Thad Brown – detektyw, który zajmował się dwa lata wcześniej sprawą Dalii, pracował również nad sprawą Jean Spangler.

Elizabeth Short znana jako Czarna Dalia

Tragiczna historia Czarnej Dalii

15 stycznia 1947 roku w jednej z dzielnic Los Angeles pewna mieszkanka znalazła przy chodniku zwłoki kobiety. Ciało było całkowicie nagie i leżało w bardzo dziwnej, rozłożonej pozie – rozcięte na pół w okolicy jamy brzusznej. Jak się szybko okazało, nie było to przypadkowe rozcięcie, ale rozcięcie dokonane z chirurgiczną precyzją. Z pewnością ktoś, kto tego dokonał, musiał mieć wykształcenie medyczne. Twarz kobiety rozcięta była w tak zwany Glasgow Smile, a jej ciało całkowicie pozbawione krwi. Sekcja zwłok wykazała, że przed śmiercią była potwornie maltretowana, rozcinana, przypalana papierosami i zmuszana do jedzenia własnego kału. 

Młodą kobietą okazała się 24-letnia Elizabeth Short, która przyjechała do Los Angeles, robić karierę w Hollywood. Niestety była jedną z tych, które nie miały połowę tyle szczęścia w zawodzie, co Jean Spangler. Elizabeth nie dostała się na żadne zdjęcia próbne. Chodziły plotki, że utrzymywała się z prostytucji. W sprawie Elizabeth przesłuchano tysiące osób – wiele z nich znaleziono w jej notatniku z kontaktami. Podobno na liście podejrzanych widniało około 200 nazwisk. Chociaż aresztowano nawet kilka osób, to okazywały się to jedynie fałszywe tropy. Po jakimś czasie morderca sam kontaktował się nawet z mediami, przesyłając osobiste rzeczy Elizabeth, w tym jej torebkę. Ostatecznie nigdy nie schwytano żadnego sprawcy, a śledztwo zostało zamknięte w listopadzie 1949 roku. W momencie zaginięcia Jean Spangler sprawa Czarnej Dalii cały czas była więc w miarę świeża, a śledztwo wciąż otwarte. Nic więc dziwnego, że dziennikarze i opinia publiczna doszukiwali się porównań.

Seria morderstw w LA

Co ciekawe, wielu pisarzy i dziennikarzy wiązało zabójstwo Elizabeth Short z innymi morderstwami, popełnionymi w podobnym czasie na terenie całego kraju. Niektórzy podejrzewali, że za zabójstwem Elizabeth stała ta sama osoba, którą prasa opisywała jako Lipstick Killer (Zabójca ze szminką), który szalał w Chicago w połowie lat 40. Jedna z jego ofiar została znaleziona dokładnie umtya, z poderżniętym gardłem. Morderaca szminką napisał na lustrze:

Na litość boską, złapcie mnie zanim znowu zabiję, nie panuję nad sobą.

Inna ofiara mordercy, 6-letnia Susan Degnan została znaleziona poćwiartowana i porozrzucana w studzienkach kanalizacyjnych. Stawy dziewczynki, podobnie jak w przypadku Czarnej Dalii, były przecięte z chirurgiczną precyzją. Za to, oraz wcześniejsze zabójstwa tak zwanego Zabójcy ze szminką skazano 18-letniego Williama Heirensa. Wiele osób do dzisiaj podnisi, że William z pewnością nie mógł tego zrobić. 18-latek nie byłby w stanie popełnić zbrodni tak doskonałej. Do dziś niektórzy twierdzą, że 6-letnią Susan i dwie pozostałe kobiety zamordowała ta sama osoba, która zabiła Czarną Dalię. I nie tylko. Od czasu tragicznej śmierci Czarnej Dalii na terenie Los Angeles zaczęły się bowiem dziać bardzo dziwne rzeczy.

Prasa podejrzewsała, że wśród ofiar działań zabójcy Czarnej Dalii znalazło co najmniej 9 kobiet. Wszystkie te sprawy rozpoczęły się właśnie od zabójstwa Czarnej Dalii. Były to: Jeanne French, Evelyn Winters, Dorothy Montgomery, Laura Trelstad, Rosenda Mondragon, Maria Newton, Lilian Dominguez, Louise Springer i Mimi Boomhower. Jean Spangler opisywana była jako 10 ofiara.

Jeanne French (opisywana jako pielęgniarka i aktorka) została znaleziona naga, pobita na śmierć i pozostawiona w zachodnim Los Angeles. Co ciekawe, na jej skórze czerwoną szminką nabazgrane było „Fuck you BD” oraz  „Tex”. Kolejna ofiara Zabójcy ze szminką, który wcale nie został złapany, ale uciekł do Los Angeles kontynuować swoje mordy? Wielu przeraziło się, że tak. W końcu “BD” nietrudno było rozszyfrować jako Black Dahlię. Kolejne kobiety to był ciąg morderstw lub dziwnych zaginięć, które mniej lub bardziej łączyły się ze sobą. W wielu sprawach widziano tajemniczego, ciemnowłosego mężczyznę; w innych z kolei morderca pozostawiał notatki dla policji.

 

Ostatnią z tych kobiet była Mimi Boomhower, która w sierpniu 1949 roku nagle zaginęła. Po kilku dniach w budce telefonicznej w Los Angeles znaleziono jej torebkę. Na torebce znaleziono ręcznie napisaną wiadomość do policji, informującą o tym, że torebka została znaleziona na plaży. W środku nie znaleziono jednak ani śladów wody, ani piasku. Torebka z pewnością nie widziała żadnej plaży. Do dziś nie wiemy, co stało się z Mimi. Niecałe dwa miesiące później, równie tajemniczo,co Mimi, z powierzchni ziemi zniknęła Jean Spangler.

Policja ukrywa prawdę?

W toku śledztwa prasa zaczęła jednak zauważać pewne nieścisłości w wiadomościach, otrzymywanych od policji. Owa nieścisłość dotyczyła doktora Scotta. Jeden z detektywów policyjnych powiedział bowiem prasie, że sprawdzali wszystkich lekarzy różnych profesji w Los Angeles i nie znaleźli żadnego o nazwisku Scott, który byłby powiązany z Jean. Inny policjant w podobnym czasie powiedział, że dochodzenie potwierdziło istnienie takiego mężczyzny, który był podobno znany pannie Spangler i jej przyjaciołom z klubów nocnych. Które z tych stwierdzeń było prawdziwe? Nie wiemy. Do dziś jego tożsamość pozostaje nieznana.

12 października, 5 dni po zaginięciu na okładce gazety “Daily News” pojawiła się matka Jean. Florence Spangler zwierzyła się dziennikarzom, że jest przekonana, że jej córka została zamordowana i że podała już policji imię mężczyzny, który to według niej zrobił. Policja odmówiła ujawnienia nazwiska, ale potwierdziła, że został przesłuchany. Kto to był? Matka Jeana najprawdopoodobniej podejrzewała Dextera – byłego męża Spangler.

Niedługo po tym rozpoczęła się kolejna sądowa batalia o małą Christine – tym razem pomiędzy właśnie babcią dziewczynki, a jej ojcem. Dexter Benner dostał ponowne prawo do opieki nad Christine i zabronił Florence widywać dziewczynkę. Kiedy w końcu został skazany na 15 dni wiezienia, zabrał Christine i swoją drugą żonę i uciekł ze stanu – podobno na Florydę. Do dziś nie wiemy, jak wyglądalo późniejsze życie Christine.

Tego samego dnia Kirk Douglas wydał oficjalne oświadczenie prasowe, zaprzeczając jakiejkolwiek bliższej znajomości z zaginioną Jean Spangler. Twierdził, że łączyła ich wyłącznie mało zażyła relacja zawodowa. To ostatecznie oczyściło go z wszelkich podejrzeń.

Kirk Douglas i Lauren Bacall na planie filmu, w którym statystką była Jean Spangler
Kirk Douglas i Lauren Bacall na planie filmu, w którym statystką była Jean Spangler

 

Jean Spangler i mafia

Kiedy zdawało się jednak, że śledztwo prowadzi donikąd, pojawił się pierwszy, konkretniejszy trop. Znaleźli się bowiem świadkowie, którzy miesiąc wcześniej widzieli Jean Spangler na mieście z mężczyzną o nazwisku Davy Ogul. Ogul był dobrym współpracownikiem Mickiego Cohena – gangstera numer jeden lat 50 Los Angeles. Innym razem ktoś widział Jean w Las Vegas w towarzystwie nie tylko Ogula, ale też Franka Niccoli… był ochroniarzem i przyjacielem Cohena. Nie to jest jednak najciekawsze. Frank Niccoli zniknął z powierzchni ziemi we wrześniu 49 roku, czyli niecały miesiąc przed Jean. David Ogul zaginął 9 października, czyli dwa dni po Jean. Cohen skomentował zaginięcie swoich współpracowników słowami: Obawiam się, że już nie żyją. Zostali zjedzeni.

Naturalnie, pojawiły się więc przypuszczenia, że Jean Spangler była częścią jakiegoś mafijnego spisku i albo została porwana – albo uciekła z mafią. Co jakiś czas policja rozmawiała z osobami (głównie z Teksasu), które twierdziły, że widziały kobietę pasującą do opisu Jean i mężczyznę pasującego do opisu Ogula. Florence Spangler zaprzeczała, że Jean miała jakąkolwiek styczność ze światem gangsterów. Miesiąc po zniknięciu Jean, Florence Spangler napisała do prezydenta Trumana, błagając o to, by w sprawę jej córki zaangażowało się FBI. FBI nigdy nie zbadało sprawy Jean Spangler.

Mickey Cohen

Co naprawdę stało się z Jean Spangler?

Teoria numer 1 – nielegalna aborcja zakończona przypadkową śmiercią.

Dla kalifornijskiej policji sprawa aborcji wydawała się więcej niż pewna. Detektywi sami wyznawali dziennikarzom, że Jean najprawdopodobniej była w ciąży z niejakim Kirkiem i planowała w ukryciu przed matką poddać się nielegalnej aborcji. Doktor Scott mógł być oczywiście naprawdę doktorem Scottem, ale skoro taka praktyka była nielegalna, to mógł być po prostu lekarzem, który posługiwał się fałszywym nazwiskiem. W trakcie zabiegu doszło prawdopodobnie do jakichś powikłań – być może śmiertelnych.

Teoria numer 2 – Kirk

Są osoby, które twierdzą, że za śmierć Jean odpowiada tajemniczy Kirk. Sama matka Jean zeznała, że kilkukrotnie jej córka spotkała się z jakimś Kirkiem. Nowy związek potwierdził też jej przyjaciel z pracy. Z owym Kirkiem mogła się też widzieć właśnie tej nocy gdy zaginęła. Młodym, przystojnym mężczyzną mógł być więc tajemniczy Kirk. Ów Kirk mógł też ją porwać kabrioletem. Co ciekawe, zdarzają się naet teorie, które mówią, że owym Kirkiem był właśnie Kirk Douglas. Nie ma na to jednak żadnych dowodów.

Teoria numer 3 – były mąż

Wiemy, że Dexter był oskarżony o przemoc fizyczną wobec Jean. Że walczył o to, by Jean nie miała praw do opieki nad córką. Wiemy, że zabraniał jej spotykać się z Christine. I wiemy, że mieli ze sobą konflikt. Co więcej – wiemy, że Dexter po wszystkim uciekł ze stanu i osiedlił na Florydzie. Jeśli więc miał coś na sumieniu, mógł bać się, że jakieś tajemnice na temat tego co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy wyjdą na świało dzienne. Dochodzi też wspomnienie szagierki Jean, która mówiła, że dzień po zaginięciu Jean Dexter miał na twarzy dziwne, z pewnością świeże rozcięcie. Czyżby doszło między nimi do szarpaniny?

Teoria numer 4 – mafia

Według tej teorii Jean dobrowolnie uciekła z Davym Ogulem gdzieś w okolice Teksasu. Być może Jean wcale nie była w ciąży, a pieniądze wypłaciła w celu ucieczki z nowym facetem. Davy Ogul zniknął w iście gangsterskim stylu – po prostu zapadł się pod ziemię. Nie znaleziono nigdy jednak żadnych powiązań pomiędzy tą dwójką, poza tym, że zaginęli w podobnym czasie.

Teoria numer 5 – seryjny zabójca

Sprawę Jean Spangler od samego początku próbowano w jakikolwiek sposób połączyć z tajmniczymi mordami na innych kobietach na terenie Los Angeles. Pomimo tego, że prasa za absolutnie każdym razem nawiązywała przy tej sprawie do innych, policja według oficjalnych raportów nie znalazła żadnych powiązań. Ale to nie znaczy że takich powiązań nie było. Wszystkie te sprawy łączyły dziwne listy i wiadomości, które albo były znajdywane w rzeczach ofiar, albo wysyłane policji, albo gdzieś podrzucane. Dzisiaj profilerzy uważają, że takie notatki czy listy do prasy pisze jedynie 1 % zabójców. Możemy wiec podejrzewać, że faktycznie mogło chodzić tu o seryjnego mordercę. Tyle że w latach 40 pojęcie seryjny morderca w ogóle nie istniało, więc policja bardzo rzadko takie sprawy łączyła ze sobą.

Seryjny zabójca z Los Angeles lekarzem?

Teoria numer sześć to nie są już tylko spekulacje na temat “jakiegoś tam” seryjnego mordercy. Teoria numer sześć ma imię i nazwisko: George Hodel. W 1999 roku doktor George Hodel – bardzo przedziwny mieszkaniec z Los Angeles niespodziewanie popełnił samobójstwo. Jego najstarszy syn Steve otrzymał więc po ojcu kilka pamiątek. Wśród nich znalazł wyjatkowo tajemniczy album ze zdjęciami. A wśród tych zdjęć z kolei Steve znalazł dwa zdjęcia nieznanych mu kobiet.

Fotografie znalezione w rzeczach George’a Hodela. Na jednym była śpiąca naga dziewczyna, która do złudzenia przypominała Czarną Dalię, czyli zamordowaną w 1947 roku Elizabeth Short. Jako że Steve był emerytowanym detektywem LAPD,  zaczął nieco grzebać. Natychmiast udał się do LAPD po akta z tej sprawy, jednak… większości akt nie było. Rozpłynęły się. Niezniechęcony zaczął szukać głębiej.

Przez kilka donrych lat Steve zbierał materiały, które coraz bardziej upewniały go w przekonaniu, że to właśnie jego ojciec –  George Hodel zabił Czarną Dalię w 1947 roku. Tylko że im bardziej grzebał, tym coraz mocniej zaczął zauważać, że George Hodel prawdopodobnie nie zabił tylko Czarnej Dalii, a dużo dużo więcej kobiet. W tym właśnie Jean Spangler. Dzis wiele osób podnosi, że kobieta ze zdjęcia wcale nie jest Short, a właśnie zaginioną Spangler:

Kobieta zidentyfikowana jako Czarna Dalia

Kim był George Hodel?

George Hodel urodził się w roku 1907 w dosyć bogatej rodzinie. Od dziecka przejawiał uzdolnienia muzyczne, wiec rozwijał swój talent, grająć na fortepianie. Jednak poza talentem muzycznym miał też jedną rzecz, która go wyróżniała. Był niesamowicie inteligentny, a swoim IQ przekraczał ponoć o jeden punkt samego Einsteina. W końcu w wieku 15 lat rozpoczął studia. Wydalono go po kilku latach za romans z jedną z pań profesor. Zrobił więc sobie krótką przerwę w edukacji i rozpoczął pracę jako reporter kryminalny dla Los Angeles Record. Wramach swojej pracy jeździł z LAPD w miejsca, w których były popełniane przestępstwa. Miał też swobodny wgląd w policyjne akta.

Młody George Hodel

W latach 30 wrócił na ścieżkę edukacji i rozpoczął studia medyczne – wenerologię. Zaraz po otrzymaniu dyplomu otworzył własną praktykę medyczną w Los Angeles. W klinice przyjmował naprawdę różne persony – te mniej znane, ale też te naprawdę bardzo znane w mieście. A choroby weneryczne to była przecież kwestia szalenie wstydliwa. Żaden wysoko postawiony polityk czy producent filmowy nie chciał, by jakaś jego zawstydzająca przypadłość wyszła na jaw. George to umiejętnie wykorzystywał. Jego syn odkrył, iż George wielokrotnie, celowo stawiał fałszywe diagnozy wyłącznie po to, żeby szantażować ludzi wstydliwą dokumentacją medyczną.

George Hodel

Minotaur, czyli surrealistyczna sztuka Ameryki

W dodatku z wieloma z tych wysoko postawionych osób dosyć blisko się przyjaźnił. Wśród nich byli na przykład późniejszy szef LAPD – William Parker, reżyser John Huston, czy aktor Vincent Price. Jednak poza ludźmi z filmu i policji, w swoim domu gościł też surrealistycznych artystów. Jednym z tych artystów był Man Rey. Man Ray zasłynął w tamtym światku przede wszystkim jako fotograf. Niektóre z obrazów i fotografii Raya były bowiem nieco… osobliwe. Miał słynną fotografię zatytułowaną Minotaur:

O swojej sztuce mówił:

Moja sztuka to branie kobiety i robienie z niej czegoś innego.

Właśnie w takim środowisku surrealistycznych artysów otaczał się George, który też sam marzył o tym by wyżyć się artystycznie. Chociaż do końca lat 40 George Hodel miał dwie żony i trójkę dzieci (w tym właśnie Steva), to nie za bardzo chciał żyć typowym życiem rodzinnym. Miał wielką posiadłość w Los Angeles, w której często urządzał huczne przyjęcia.

“Przypadkowa” śmierć Ruth Spaulding

W 1945 roku George Hodel stał się jednym z podejrzanych policji w sprawie tragicznej śmierci swojej sekretarki – Ruth Spaulding. Oficjalnie Ruth zmarła w wyniku przedawkowania narkotyków. Steve dotarł jednak do informacji, że George i Ruth mieli romans, który to George zakoczył. Ruth w odwecie chciała donieść na policję, informując ich o wszystkich oszustwach, jakich George dopuszczał się w swojej klinice. Zanim jednak wcieliła swoje groźby w życie, Ruth nagle zmarła. George Hodel nigdy nie został o nic oskarżony.

4 lata później, w 1949 roku George Hodel został oskarżony o swoją córkę Tamar o wielokrotny gwałt oraz zmuszanie jej do relacji intymnych z goścmi podczas przyjeć i seansów spitrytystycznych, jakie urządzał w domu. Tamar twierdziła, że zaszła nawet ze swoim ojcem w ciążę, ale ten zmusił ją do aborcji. Na rozprawie w sprawie gwałtu Tamar powiedziała, że… to jej ojciec zabił Czarną Dalię dwa lata wcześniej. Niestety, wszyscy wzięli ją za kłamczuchę: zarówno w sprawie gwałtów, jak i w sprawie Czarnej Dalii. Hodel został jednak uniewinniony.

Kto zabił Czarną Dalię?

Według teorii Steva, jego ojciec i Elizabeth Short mieli romans. Dotarł do informacji, że w trakcie trwania śledztwa w 1947 roku jego ojciec był jednym z sześciu głównych podejrzanych w sprawie jej śmierci. Na początku 1950 roku w domu Hodela był przez 5 tygodni założony podsłuch. Wśród różnych rozmów, rozmów telefonicznych i odgłosów życia codziennego, w pewnym momencie na nagraniach słychać krzyki kobiety. Następnie transkrypcja opisuje dźwięki uderzania w rury, odgłosy kopania łopatą, dźwięki uderzenia, ponowny krzyk kobiety, ponowne uderzenie i ciszę. Pewne było, że w tym czasie w domu był George. Ale nie był sam. Był z nim jakiś jego znajomy o pseudonimie Baron. Do dziś nie wiemy, kim była ta kobieta.

Jeszcze bardziej szokujące były chyba nagrane słowa Georga Hodela w trakcie prywatnej rozmowy:

Przypuśćmy, że zabiłem Czarną Dalię. Nie mogą tego teraz udowodnić. Nie mogą już rozmawiać z moją sekretarką, bo ona nie żyje. W każdym razie, mogli to rozgryźć. Może zabiłem swoją sekretarkę.

Na to, że George Hodel mógł być zabójcą Elizabeth Short było wiele dowodów: precyzja, z jaką przecięte było jej ciało (Hodel był lekarzem), inspiracja surrealistyczną sztuką (zdjęcia z miejsca zbrodni do złudzenia przypominają fotografie Mana Reya) czy rachunek za worki cementu, znalezione w domu Hodela (te same, które znaleziono na miejscu zbrodni).

Jean Spangler – kolejna ofiara Hodela

Co miało to wszystko jednak wspólnego z zaginięciem Jean Spangler? Steve Hodel uważa, że Jean była jedną z ostatnich ofiar jego ojca. Po pierwsze, młodszy brat Steva, Duncan, który mieszkał z ojcem w latach 40 wspomina, że George spotykał się z jakąś młodą kobietą:

Wydaje mi się że nazywała się Jean Hewett. Jean była śliczną, młodą aktorką.

Steve podejrzewa, że Hewett to mogło być fałszywe nazwisko i tą śliczną aktorką była właśnie Jean Spangler. Po drugie, Jean i Hodel mieli dwóch wspólnych znajomych. Pierwszą z nich była Maryia Marco, która była chyba modelką i bliską przyjaciółką zarówno Hodela, jak i Roberta Cummingsa. Istniała więc spora szansa, że Jean łatwo mogła nawiązać kontakt z Hodelem właśnie za pośrednictwem Marco. Drugą osobą, jaką oboje znali był aktor Vincent Price, jeden z wielu hollywoodzkich gości na imprezach Hodela. Na kilka dni tygodni przed zaginięciem Jean skończył właśnie pracę nad filmem Champagne for Ceaser, w którym swoją rólkę miała… Jean Spangler.

List przesłany do prasy, podpisany jako “Black Dahlia Avenger”

Po trzecie, torebka Jean została znaleziona zaledwie 300 metrów od posiadłości Hodela. Doktor Scott z listu mógł być więc fałszywym nazwiskiem jakiegoś lekarza, który dokonywał aborcji. A przecież Hodel był lekarzem. Okazało się, że śledczy przepytywali kilkanaście aptek, poszukując recept wystawionych na nazwisko Scott. Aptek wyłącznie w okolicy domu Hodela.

Nielegalna grupa aborcyjna z Los Angeles

George Hodel niemal na pewno ściśle współpracował z tak zwanym “Abortion Ring”, czyli grupą aborcyjną, która nieoficjalnie działała na terenie Los Angeles w latach 40 i później. A ta grupa była równie nieoficjalnie chronina przez jeden z oddziałów departamentu policji w Los Angeles. Krąg korupcji działał tam doskonale: policja zamiatała pod dywan brudy lekarzy, którzy działali w kręgu aborcyjnym, a w zamian za to pobierała do kieszeni dodatkową pensję. W to wszystko zamieszany był George Hodel – szanowany w środowisku lekarz, który z jednej strony miał swoje wpływy w klinikach aborcyjnych, a z drugiej szantażował pół miasta, zbierając dokumenty potwierdzające ich choroby weneryczne.

Całą tę działalność grupy aborcyjnej ujawnił nawet w latach 40 policjant LAPD, Charles Stoker. Kiedy zaczął zauważać jednak, jak głęboka korupcja panuje w mieście, nagle został oskarżony o niesubordynację i poproszony przez kolegów z wydziału o wycofanie się. Co ciekawe, tym “kolegom” przewodniczył Thad Brown. Ten sam policjant, który prowadził sprawy Czarnej Dalii oraz Jean Spangler. Stoker się jednak nie poddał i po kilku miesiącach (na trzy tygodnie przed zaginięciem Jean Spangler) aresztował nielegalnego aborcjonistę z Los Angeles – Erika Kirka. 

Sowden House dziś

Erik Kirk – Kirk z listu?

Steve Hotel podejrzwa więc, że Kirkiem z listu Jean Spangler był właśnie doktor ginekolog Erik Kirk. Czy policja naprawdę nie wiedziała o jego istnieniu podczas śledztwa w sprawie Jean i poszukiwania tajemniczego Kirka? Oczywiście, że wiedziała. Tyle, że policji zależało na tym, żeby Kirka chronić. W nocy, gdy zaginęła Jean, Erik Kirk od 3 tygodni siedział już w więzieniu. Nie mógł być więc uznanym za winnego, ani nawet za podejrzanego. Hodel przypuszcza, że Jean mogła poszukiwać Kirka, nie wiedząc o tym, że został aresztowany. Sugeruje, że słowa z listu nie mogę dłużej czekać i wspomnienie o rzekomym doktorze Scotcie, są dowodami na to, że Jean planowała dokonać aborcji u Doktora Kirka, ale ostatecznie udała się do doktora Scotta.

Steve Hodel wysnuwa teorię, że doktorem Scottem mógł być właśnie George Hodel. Twierdzi, że być może Jean Spangler miała z jego ojcem romans. Wiemy, że Jean miała tajemniczego kochanka w momencie, w którym zaginęła. Wiemy, że George spotykał się z jakąś Jean, która była aktorką. Wygląd i wiek George’a Hodela do złudzenia przypominał wygląd mężczyzny, z którym była widziana w nocy przed zaginięciem. Być może to Hodel był facetem z kabrioletu, którego widział mężczyzna ze stacji benzynowej. Tego nigdy się nie dowiemy.

Sowden House w latach 40

Zwłoki pod posiadłością

Jakiś czas po uniewinnieniu w sprawie gwałtu na córce i po tym, jak prawdopodobnie dowiedział się o podsłuchu, George Hodel uciekł z kraju. Na czterdzieści lat. Po jego ucieczce z Ameryki, wszystkie morderstwa i zaginięcia kobiet w Los Angeles niespodziewanie ustały.

W 2012 roku Steve’owi Hodelowi w końcu udało się zdobyć sądowy nakaz i policyjnego psa, który przeszukał piwnicę byłej rezydencji Georga Hodela. Pies zaalarmował zapach ludzkich zwłok zarówno w piwnicy, jak i w ogrodzie za posiadłością. Pozyskane próbki gleby potwierdziły tylko przypuszczenia Steva. Zarówno w piwnicy, jak i w ogrodzie najprawdopodobniej do dziś zakopane są ludzkie zwłoki. Hodel podejrzewa, że teren posiadłości w której mieszkał jego ojciec jest miejscem pochówku właśnie albo Jean Spangler albo niezidentyfikowanej kobiety, której krzyk zarejestrowały policyjne taśmy na początku 1950 roku, czyli kilka miesięcy po zaginięciu Jean Spangler. Jest jednak głośna teoria, która mówi, że ta krzyczącą kobietą na nagraniu mogła być właśnie Jean Spangler – od kilku miesięcy wieziona i w końcu zamordowana piwnicy Hodela. Żadnego ciała nigdy nie znaleziono.

Niestety, policja z Los Angeles do dziś nie chce otwierać tak starych spraw. Bez nakazu policji i rozpoczęcia śledztwa, Hodel nie ma prawa zacząć poszukiwań na prywatnym terenie. Do dziś właściciele posiadłości nie wyrażają zgody na rozkopanie ich terenu. Czy George Hodel zabił Czarną Dalię? Wiele osób twierdzi, że absolutnie tak. Czy George Hodel zabił Jean Spangler? Tego chyba już nigdy się nie dowiemy. 


Słuchaj na:

Spotify

Google Podcasts

iTunes 

YouTube