fbpx
Ludzie kina

Polacy na Oscarach – jak w historii gali doceniano naszych rodaków?

Kiedy w 2015 roku film Ida Pawła Pawlikowskiego zgarnął Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego (i jednocześnie pierwszego w historii filmu polskiego ze statuetką w tej kategorii), a cztery lata później sukces ten niemal powtórzyła Zimna wojna, trudno było nie odczuć, że w końcu polskie kino zaczęło być zauważane. Czy rzeczywiście jednak nigdy wcześnie nie odnosiliśmy w tej materii żadnych sukcesów? Otóż… odnosiliśmy. I właśnie o tym jest książka Andrzeja Krakowskiego “Polskie Oscary” wydana pod szyldem wydawnicta Bluebird. Dziś mam dla Was krótkie zestawienie ważnych dla naszych rodaków momentów w historii gali rozdania nagród Akademii. Kilka z nich na pewno Was zaskoczy.

 

Maksymilian Faktorowicz

Max Factor - Polacy którzy otrzymali Oscara

Rok 1929, pierwsza w historii ceremonia rozdania Oscarów. Cicha, piętnastominutowa ceremonia z 270 gośćmi obecnymi na sali w hotelu Roosevelt w Los Angeles. Przyznano nagrody w pięciu głównych kategoriach oraz dwa Oscary specjalne – pierwszy dla Charliego Chaplina za film Cyrk; drugi otrzymał film Śpiewak jazzbandu. Ale tego wieczoru triumfuje jeszcze jedna osoba. Pierwszego w historii Oscara honorowego otrzymuje pochodzący ze Zduńskiej Woli Maksymiliam Faktorowicz. Powód jest prozaiczny – jego wkład w kinematografię nie wpisywał się w żadną z głównych kategorii. Faktorowicz zajmuje się bowiem filmową charakteryzacją (zresztą jako pierwszy w Hollywood, który robił to profesjonalnie). To dzięki podkładowi scenicznemu jego receptury makijaże aktorów nie rozpuszczały się pod wpływem ciepła żarzących się na planie lamp. Wkrótce potem Faktorowicz, pod nazwiskiem Max Factor zasłynie jako najsłynniejszy charakteryzator gwiazd oraz producent kosmetyków znanych na całym świecie.

 

Wanda Jakubowska

Wanda Jakubowska – Polka, której film został nominowany do Oscara

Dopiero pieć lat od pierwszej ceremonii Akademia doceniła (zapewne całkowicie nieświadomie) kobiecy wkład w rozwój kina. W 1934 roku po raz pierwszy został bowiem nominowany film wyreżyserowany przez kobietę. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że była nią właśnie Polka. Krótkometrażowy film dokumentalny Morze reżyserii Wandy Jakubowskiej (współtworzony ze Stanisławem Wohlem oraz Jerzym Zabrzyckim) przegrał z filmem Krakatoa i dziś niemal nikt o nim nie pamięta. Co ciekawe, trudno nawet dociec, jak obraz polskiej reżyserki w ogóle trafił za ocean. Wiadomo, że uznano go za film edukacyjny i był częścią kronik “Battle for Life”, funkcjonując pod angielskim tytułem “The Sea” (z usuniętymi napisami w języku polskim). Niestety niewiele więcej wiemy o jego losach. Podczas II wojny światowej wszystkie polskie kopie taśm zaginęły. 

 

Anton Grot

Anton Grot - Polacy którzy otrzymali Oscara. Kadr z filmu "Sokół Morski" (1940)
Kadr z filmu “Sokół morski” (1940)

Nie minęło dużo czasu, a kolejny Polak doczekał się swojej statuetki. Już w 1941 roku Anton Grot (Antoni Franciszek Groszewski urodzony w Kiełbasinie, następnie studiujący na krakowskiej ASP, a po emigracji do USA pracujący dla wytwórni Warner Bros, otrzymał nagrodę specjalną za innowacje techniczne. Stworzył między innymi urządzenie do imitacji fal morskich, wielokrotnie wykorzystywane później w filmach. Po raz pierwszy jego technologia przysłużyła się przy produkcji filmu Michaela Curtiza (reżysera Casablanki) zatytułowanego Sokół morski. To była co prawda pierwsza pełnoprawna statuetka dla Grota, ale nie pierwsza nominacja. Łącznie Polak został nominowany do Oscara za najlepszą scenografię pięciokrotnie – w 1931 za film Svengali, w 1937 za Anthony Adverse, w 1938 za Życie Emila Zoli i dwa razy w 1940: za Prywatne życie Elżbiety Essexa oraz Sokół morski.

 

Bronisław Kaper

Pierwszej statuetki w pełnoprawnej kategorii Polacy doczekali się dopiero w 1954 roku. Właśnie podczas 27 gali Oscara otrzymał polski kompozytor Bronisław Kaper – za najlepszą muzykę do musicalu Lili. Nie była to jednak jego pierwsza nominacja. W 1942 roku wspólnie z Herbertem Stothartem mógł cieszyć się nominacją do Oscara za muzykę do Czekoladowego żołnierza (przegrali wówczas z muzyką stworzoną do filmu animowanego Dumbo). Kapera zauważono ponownie dwadzieścia lat później. W 1962 roku został nominowany w dwóch kategoriach – za najlepszą muzykę filmową oraz za najlepszą piosenkę, skomponowaną do filmu Bunt na Bounty (tego z Marlonem Brando w roli głównej). W ciągu całej swojej hollywoodzkiej kariery Kaper skomponował muzykę do około 150 filmów i przez aż 30 lat pracował z samym Louisem B. Mayerem.

 

Roman Polański

 

Roman Polański - Polacy nominowani do Oscara. Kadr z filmu "Nóż w wodzie" (1961)
Kadr z filmu “Nóż w wodzie” (1961)

W 1964 roku film Nóż w wodzie w reżyserii Romana Polańskiego został wyróżniony jako pierwszy w historii polskiej kinematografii film fabularny nominowany do Oscara (co prawda w kategorii „najlepszy film zagraniczny”, ale zawsze to coś!). Chociaż film wygrał nagrodę FIPRESCI na Festiwalu Filmowym w Wenecji, to przy rozdaniu nagród Akademii konkurencja była ogromna. Nóż w wodzie przegrał ostatecznie z 8 i pół Federico Felliniego. Zaraz po premierze filmu Polański wyjechał do Francji, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Statuetki doczekał się dopiero w 2003 roku –  otrzymał Oscara dla najlepszego reżysera za film PianistaWcześniej zdążył jeszcze dostać cztery nominacje  (dwukrotnie za reżyserię, raz za najlepszy film i raz za scenariusz).

 

Zbigniew Rybczyński

W 1983 roku Polacy zostali nagrodzeni po raz kolejny. Na 55 ceremonii rozdania Oscarów polski autor eksperymentalnych filmów animowanych Zbigniew Rybczyński zdobył statuetkę za krótkometrażowy film animowany Tango. W drugiej połowie lat 80 już po emigracji do Stanów Zjednoczonych Rybczyński zajmował się realizacją wideoklipów muzycznych. Za jeden z jego najsłynniejszych klipów uznaje się ten stworzony do piosenki Imagine Johna Lennona. Pracował też z takimi artystami jak Mick Jagger, Simple Minds czy Rush. Co ciekawe, Rybczyński nie był pierwszym urodzonym w Polsce animatorem nominowanym do nagrody Akademii. Wcześniej taką nominacją został doceniony urodzony w Krakowie Max Fleischer. I doceniony to kilkukrotnie – między innymi w 1941 roku za Supermana.

 

Janusz Kamiński

Plakat filmu "Szeregowiec Ryan". Polacy nominowani do Osara
Plakat filmu “Szeregowiec Ryan” (1998)

Uznawany za jednego z najwybitniejszych polskich operatorów filmowych Janusz Kamiński po raz pierwszy został dostrzeżony w 1994 roku. To właśnie wtedy, podczas 67 ceremonii wręczenia Oscarów w jego ręce powędrowała statuetka za najlepsze zdjęcia do filmu Lista Schindlera reżyserii Stevena Spielberga. Co ciekawe, na tej samej gali triumfowała poza nim jeszcze dwóch naszych rodaków – Allan Starski i Ewa Braun, którzy zdobyli nagrodę za scenografię i dekorację wnętrz (również do filmu Lista Schindlera). Na tym jednak sukcesy Kamińskiego się nie skończyły. Pięć lat później dostał kolejnego Oscara – za najlepsze zdjęcia do filmu Szeregowiec Ryan. Od czasu Listy Schindlera jest autorem zdjęć do wszystkich (za wyjątkiem Przygód Tintina) obrazów Spielberga. Łącznie był nominowany do statuetki sześciokrotnie.

 

Andrzej Wajda

Andrzej Wajda polski Oscar

Tego pana nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, ale z pewnością warto o nim przypomnieć. W 2002 roku polski reżyser Andrzej Wajda otrzymał Oscara specjalnego – nagrodę honorową za 50 lat wybitnych osiągnięć reżyserskich. Tym samym dołączył do grona innych, podobnie wyróżnionych twórców światowego kina, takich jak Akira Kurosawa, Federico Fellini czy Charlie Chaplin. Wcześniej do Oscara nominowane były aż cztery jego filmy – Ziemia obiecana, Panny z Wilka, Człowiek z żelaza i Katyń. 

 

Jan Kaczmarek

W 2005 roku Akademia znów dostrzegła polskich kompozytorów. Oscara za najlepszą muzykę stworzoną do filmu Marca Forstera Marzyciel (z Johnnym Deppem i Kate Winslet w rolach głównych) otrzymał Jan A. P. Kaczmarek. Stał się tym samym jedynym polskim kompozytorem urodzonym po II wojnie światowej z tą statuetką. Kaczmarek jest autorem muzyki do łącznie ponad 70 filmów oraz spektakli teatralnych. Komponował muzykę do takich produkcji jak Quo Vadis, Mój przyjaciel Hachiko czy Bracia Karmazow.

 


Łącznie w całej historii Oscarów doceniono ponad 60 osób, które albo były Polakami, albo urodziły się na terenie Polski. Jeśli chcecie poznać sylwetki każdego z nich, wydawcnitwo Bluebird przygotowało dla Was nie lada gratkę. Książka “Polskie Oscary” autorstwa Andrzeja Krakowskiego to przepięknie ilustrowana historia o powstaniu nie tylko samej nagrody, jaką jest Oscar, ale też o samym Hollywood. Ze szczególnym uwzględnieniem wkładu Polaków (spojler: był całkiem spory). Więcej informacji oraz kilka zdjęć wnętrza książki znajdziecie na stronie wydawnictwa Bluebird