Ludzie kina

Elizabeth Taylor – w pułapce urody

Elizabeth Taylor - biografia. Pułapka urody

Oszałamiała mężczyzn w każdym wieku już od nastoletnich lat. Raz to wykorzystywała, raz tego nienawidziła. Nigdy nie czuła się do końca piękna. Nigdy nie była do końca szanowana. Przeżyła osiem mniej lub bardziej udanych małżeństw. Koniec końców pozostała jednak sama. Piękna na własnych warunkach. Jaka była naprawę Elizabeth Taylor – kobieta o jednej z najbujniejszych biografii w Hollywood?

Dorosłe dziecko

Obszerne książki można by pisać o tym, jak wygląda dzieciństwo młodych gwiazd. Jednak punktem wyjścia do opowieści o ich zawiłych charakterach i późniejszych problemach jest jeden fakt. Tego dzieciństwa w ogóle nie ma. Nie inaczej było w przypadku Elizabeth Taylor – od najmłodszych lat związanej kontraktem z wytwórnią MGM. Początkowo grała niewielkie role, ale jej życie i tak kręciło się wokół filmu. Przez prowizoryczną szkołę Little Red Schoolhouse, zorganizowaną na szybko przez Metro dla młodocianych aktorów, Liz nigdy nie zdobyła wykształcenia. Ten kompleks ciągnął się za nią właściwie do końca życia.

Jedenastoletnia Elizabeth Taylor na planie Lassie wróć.
Jedenastoletnia Liz na planie Lassie wróć.

W jednym aspekcie życia teoretycznie nie mogła mieć jednak żadnych kompleksów. Był to jej wygląd. Jej uroda i fiołkowe oczy zachwycały od najmłodszych lat. Kiedy pod koniec lat 30 Hollywood żyło ekranizacją kultowego Przeminęło z wiatrem, kilkuletnia Liz z każdej strony słyszała: “Wyglądasz jak Vivien Leigh, powinnaś zagrać jej filmową córkę”. Szybko pozbyła się swojego angielskiego akcentu i wraz z mamą udała się na casting do jednego z filmów klasy B.

„Ma zbyt dorosłe spojrzenie, to nie jest twarz dziecka”

– usłyszała na wejściu. Ten „zbyt dojrzały” jak na swój wiek wygląd ciągnął się za małą Liz latami. Przestała więc być dzieckiem, skoro nikt go w niej nie widział. Kiedy dostała pierwsze role, zaczęła sama na siebie zarabiać. Przełomem był Powrót Lessie i chociaż filmowy pies dostał wyższe wynagrodzenie niż ona, w końcu zaczęła być dostrzegana. Jednak (na jej nieszczęście) bardziej ze względu na swój wygląd aniżeli poprawne aktorstwo.

Elizabeth Taylor dojrzewa

W jednym ze swoich pierwszych filmów zagrała obok ówczesnej największej gwiazdy młodzieży – Micky’ego Rooneya. Chociaż on miał 22 lata, a Elizabeth była dekadę młodsza, po wielu latach Rooney wspominał w wywiadach, jak ogromne wrażenie na nim zrobiła. „Chociaż ciągle jeszcze dziecko, była już uderzającą pięknością z tymi swoimi cudownymi oczami”. Jednak jej rozkwit miał dopiero nadejść. Gdy miała zaledwie 14 lat, wyglądała tak dojrzale, że mężczyźni traktowali ją jak dorosłą kobietę. Producenci nie chcieli obsadzać jej w dziecięcych lub nastoletnich rolach.

Elizabeth Taylor ma 17 lat. Wycinek z gazety.

Chłopcy od początku jej unikali, onieśmieleni wyglądem i pozycją w biznesie. Kiedy inne gwiazdki w jej wieku zakochiwały się i zrywały, Elizabeth podpierała ściany. Na zabawy przychodziła sama i tańczyła ze starszymi mężczyznami. Jej wydatne piersi przeraziły hollywoodzkich cenzorów i wprowadziły nowy wymóg – operator musiał wycofywać kamerę za każdym razem, gdy w obiektywie znalazł się chociaż fragment biustu Taylor. Gdy tylko cenzorzy odchodzili, Elizabeth jednak zręcznie wykorzystywała swoje nowe wdzięki. „Uwielbiałam każdą sekundę wieku dojrzewania” – wyznała po latach. Pierwszy pocałunek w życiu odbyła na ekranie. Uznała to za najbardziej upokarzające wydarzenie z lat młodości.

Erotyzm, alkohol i piękno

Wieloletni mąż Richard Burton mówił:

„Z trudem robiła choćby krok w obecności innych… Wydawało się, że wszystko jest dla niej po prostu zbyt kłopotliwe. Cudowna zewnętrznie, w środku czuła się skrępowana i brzydka”.

Po występie w Randce z Judy zaczęły powstawać jej fan-kluby, a coraz starsi chłopcy zapraszali ją na randki. Ją jednak interesowali dużo starsi. W jednej ze scen Konspiratora z wielką pewnością siebie pochylała się na ekranie przed Robertem Taylorem. MGM postanowiło tę scenę wyciąć. Ameryka nie była gotowa na erotyzm bijący od 17-letniej dziewczyny. Na ekranie była seksowną królową, poza ekranem piła lity alkoholu i klęła głośniej i częściej niż połowa mężczyzn w jej towarzystwie.

„Jeżeli uznają cię za ładną, równie dobrze możesz być kelnerką próbującą grać – nikt nie traktuje cię z szacunkiem” – przyznała. Na jej punkcie oszaleli Montgomery Clift (z którym platoniczna miłość łączyła ją przez całe życie) Howard Hughes i Nicky Hilton. Ostatni z nich został jej pierwszym mężem. Szybko okazało się jednak, że Liz bardzo źle trafiła. Bajka niewinnej księżniczki okazała się ciągłymi kłótniami z facetem, który pomimo ogromnych pieniędzy nie potrafił szanować swojej żony. Po latach wyznała, że pewnego razu kopnął ją w brzuch tak mocno, że straciła swoją pierwszą ciążę. Pół roku później, w wieku 19 lat już była rozwódką. Po nieudanym związku zaczęła być jeszcze bardziej rozchwytywana. Zabiegał o nią sam Orson Welles, lecząc rany po rozwodzie z Ritą Hayworth.

Angielska dziwka

Nicky publicznie opowiadał, że odpowiednim tempie będzie miała wszystkich. Jednak nie taka była prawda. W rzeczywistości odtrącała wszystkich, zbliżając się do swoich nowojorskich przyjaciół z gejowskiego środowiska. Po roku poszukiwań miała już kolejnego męża, którego odbiła Marlenie Detrich – Michaela Wildinga. Dietrich na wieść o ślubie nazwała Elizabeth „angielską dziwką”.

James Dean, Elizabeth Taylor i Rock Hudson na planie Olbrzyma
James Dean, Liz i Rock Hudson na planie Olbrzyma

W międzyczasie jej kariera coraz bardziej nabierała tempa. Punktem kulminacyjnym okazała się Olbrzym, dla którego MGM wypożyczyło Taylor wytwórni Warner Brothers. Na kranie spotkała się z Rockiem Hudsonem i Jamesem Deanem, których obu podejrzewano o homoseksualizm. Wielka wówczas gwiazda Hudson sam sobie wybrał Taylor za partnerkę. Szybko zaprzyjaźniła się z jednym i drugim. W jednej z najbardziej wzruszających scen granych wspólnie przez Elizabeth i Rocka oboje byli na tak wielkim kacu, że ledwo wymawiali swoje kwestie, a w przerwach chodzili wymiotować. Cieszyła się życiem i kochała ludzi. Kiedy w ostatnich dniach zdjęciowych James Dean zginął w wypadku samochodowym, załamała się. Film jednak wyniósł jej karierę na nowe wyżyny. Okazał się takim przebojem, że ustalił pozycję Liz jako jednej z czołowych aktorem jej pokolenia. Tuż obok Marilyn Monroe, Audrey Hepburn i Kim Novak.

Romans zbudowany na tragedii

Tak jak została zauważona dzięki nieprzeciętnej urodzie, tak swój ogromny sukces może zawdzięczać tylko dzięki ciężkiej pracy. Millard Kaufman, scenarzysta W poszukiwaniu złotego drzewa wspominał o niej, że była niesamowicie pojętna i nigdy nie narzekała na ciężkie warunki pracy. Przy okazji opiekowała się przyjacielem i partnerem z planu Montgomerym Cliftem, który w trakcie kręcenia zdjęć przeżył poważny wypadek. W tym czasie prywatnie sama przechodziła piekło. W katastrofie lotniczej zginęła miłość jej życia – mąż numer 3 Mike Todd. Tak nastąpiło kolejne załamanie. Pogrzeb przyciągnął prawie 22 tysiące osób. Elizabeth zamówiła dwutonowy pomnik w kształcie Oscara, który miał stanąć na nagrobku. Akademia zagroziła sądem za pogwałcenie praw autorskich do wizerunku statuetki. Tysiące gapiów przyszło obejrzeć załamanie swojej ekranowej idolki. Zaczęły się przepychanki z fotografami. Każdy koniecznie chciał zrobić najlepsze zdjęcie zapłakanej Elizabeth. Gdy grabarze zaczęli spuszczać trumnę, wpadła w histerię. Tłum gapiów rzucił się na nią.

Elizabeth Taylor na pogrzebie Mike'a Todda

Prasa jej współczuła, widownia uwielbiała jeszcze bardziej niż wcześniej. Do czasu. Z ramion ukochanego wpadła w ramiona tego, który okazał się jej najbliższy. Przeprowadziła się do słonecznej części Beverly Hills i związała się w przelotny romans z Eddiem Fisherem. Przyjacielem Mike’a. Żonatym przyjacielem. Mężem Debbie Reynolds i ojcem Carrie Fisher. Jego rodzina szybko się rozpadła, ale małżeństwo z Taylor też nie trwało długo. „Być może chciał się przekonać, czy jestem żywa, czy martwa” – wyznała po latach we wspomnieniach o nim. Widownia ją znienawidziła. Konserwatywna Ameryka nie mogła wybaczyć wielkiej gwieździe takiego zachowania.

Oscar dla prostytutki?

W wytwórni wcale nie działo się lepiej. Kiedy zaczęła interesować się nową produkcją 20th Century Fox Kleopatra, Metro przypomniało sobie, że ma u nich dług. Pod przymusem zagrała rolę… prostytutki w filmie Butterfield 8. Wymusiła na produkcji, żeby obok niej wystąpił Eddie. Nienawidziła tej roli, spóźniała się na plan, zapadła na zapalenie płuc i stale faszerowała się lekami. Autodestrukcyjna lekomania i wcale nie lepszy związek z Fisherem sprawiły, że kobietę lekkich obyczajów zagrała perfekcyjnie. Właśnie za tą rolę zgarnęła pierwszego Oscara.

Elizabeth Taylor w oscarowej roli prostytutki w Butterfield 8
Niechciana rola prostytutki przyniosła jej pierwszego Oscara.

Długo wyczekiwana i obiecywana Kleopatra okazała się fiaskiem. Pomimo że dziś docenia się film ze względów artystycznych, to wtedy krytycy go nienawidzili. Najdroższy film w historii i największa gaża dla aktora w historii (Liz zażądała za rolę Kleopatry równy milion dolarów – co było żartem). Pierwszy film regulowany narkotykami. Film, na którego planie poznała swoją kolejną miłość. Richarda Burtona. „Czy ktoś ci już powiedział, jaka jesteś ładna?” – poderwał ją niezbyt wyszukanym tekstem. Zadziałało.

Elizabeth Taylor i Richard Burton – najsłynniejsza para świata

Taylor kilka razy trafiała do szpitala w Rzymie, gdzie kręcono zdjęcia. Kilka razy płukali jej żołądek. Raz leczono ze śladów pobicia przez nowego kochanka. Destrukcja działała w dwie strony. Mówiło się, że Taylor wydobywa z Richarda jednocześnie najlepsze i najgorsze strony jego osobowości. Mieli jednak coś, co sprawiło, że ten związek stał się jednym z najgłośniejszych związków w całej historii Hollywood. Pasja, zaangażowanie, wielka miłość i jeszcze większa zazdrość. Burton wiele razy nie potrafił w wywiadach ukryć zazdrości o wielką karierę, jaką zrobiła Elizabeth, nieporównywalnie większa od niego. Sam, chociaż był doskonałym aktorem teatralnym, zawsze marzył o zostaniu pisarzem. Jednak czytelnicy nie docenili jego pasji. „Zawsze powtarzałem, że mąż powinien dostawać większą zapłatę od żony” – powiedział. Pobrali się w 1964 roku w Montrealu. Porównywano ich do małżeństwa Laurence’a Oliviera i Vivien Leigh. Nawet jej dzieci były przekonane, że pozostaną z Richardem małżeństwem już na zawsze.

Elzabeth Taylor i Richard Burton
Z Burtonem stanowili najgorętsza parę Hollywood

Jak być zauważoną

Na ekranie pojawili się wspólnie jeszcze kilka razy. Najgłośniejszym filmem był Kto się boi Virginii Woolf, w którym jako podstarzałe małżeństwo przerabiali własne problemy w związku. Elizabeth nie miała żadnego problemu, by zagrać zgorzkniałą alkoholiczkę. Znacznie przytyła do roli i po raz pierwszy w historii pokazała się jako ta brzydka. Usilnie chciała zburzyć swój wizerunek, chciała wyglądać okropnie. Pragnęła się obnażyć, pokazać, jaka jest naprawdę. (Chociaż wielu i tak uważa ją za piękną w tym filmie). Oboje pokazali nową jakość aktorstwa. Jednak tylko Elizabeth dostała Oscara, chociaż nominowani byli oboje. Ich małżeństwo przestało się układać. Wiedli bardzo bujne życie, bardzo pili i kłócili się publicznie. Rok po rozwodzie pogodzili się i wzięli ślub po raz drugi. Rozwód przyszedł jednak równie szybko jak decyzja o małżeństwie. Pozostawali w bliskich stosunkach aż do jego śmierci w 1984 roku. Towarzyszyła jego rodzinie podczas pogrzebu. Niedługo po tym poszła na terapię, by wyleczyć się z alkoholizmu.

Elizabeth Taylor zaangażowała się w we wsparcie chorym na AIDS

Wyszła za mąż jeszcze dwa razy. Kiedy zmarł na AIDS jej wieloletni przyjaciel Rock Hudson, zaangażowała się w fundację do badań nad AIDS. Walczyła o gromadzenie funduszy. Przyjaźniła się z Eltonem Johnem i Michaelem Jacksonem. Jej wyrazista osobowość była pełna namiętności nawet pod koniec życia. Po uwolnieniu od pułapki urody nadal pozostała piękna. Tym razem na własnych warunkach.